Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Michał Kubiak fot. Tomasz Kudala/REPORTER/EastNews

Sprawa Kubiaka. Sztuka karania, czyli jak to zrobić, by nie zaszkodzić ukaranemu [KOMENTARZ]

05.06.2019

Michał Kubiak, kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski, został ukarany przez PZPS zawieszeniem na sześć meczów - w których i tak by nie zagrał - za swoje słowa o Irańczykach. Sankcja jest więc tylko pokazowa, ale ma też głębszy sens: udobruchać FIVB.

Zagłosuj

Czy Michał Kubiak zasłużył na karę za swoją wypowiedź o Irańczykach?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Ucieczka do przodu przyniesie chyba zamierzone skutki, bo członek zarządu Światowej Federacji Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski wyraził przekonanie, że kara jest adekwatna, a dyskwalifikacja nie powinna zostać przedłużona. To ważne, bo FIVB mogłaby nałożyć na naszego kapitana nawet półroczne zawieszenie, co skutkowałoby absencją naszego lidera w kwalifikacjach olimpijskich. W praktyce, straciłby cały sezon reprezentacyjny. A tak nie zagra "tylko" w Lidze Narodów w meczach z Rosją, Kanadą, Argentyną, Serbią, Włochami i z... Iranem w Iranie.

Plan Vitala Heynena na te rozgrywki zakładał, że w Katowicach szansę zaprezentowania się polskiej publiczności dostaną mistrzowie świata, a w kolejnych turniejach wystąpią młodzi zawodnicy bądź ci, którzy grali mniej. Belg będzie rotował składem, by dać pograć każdemu z 25 powołanych siatkarzy. Michał Kubiak i tak miał nie lecieć z drużyną do Iranu i Włoch, więc dla niego kara nałożona przez PZPS nie ma zwyczajnie żadnych konsekwencji.

Michał Kubiak złamał regulamin PZPS

Polska federacja robi wszystko, aby jak najbardziej zamortyzować skutki - co tu dużo mówić - nieodpowiedzialnej wypowiedzi kapitana. To oczywiste i jak najbardziej zrozumiałe, ale ja na pewno nie będę go bronił. Rozumiem złość zawodnika, bo nie można dawać sobie w kaszę dmuchać i przechodzić do porządku dziennego nad sytuacją, w której ktoś obraża Twoją rodzinę, ale takie sprawy wyjaśnia się w cztery oczy z osobą, która tego się dopuściła, a nie wali w cały naród. Kubiak zresztą sam się zorientował, że przegiął - błyskawicznie poprosił o usunięcie tego fragmentu z odcinka "Prawdy Siatki", wydał też oświadczenie, w którym prostował, że jego wypowiedź nie dotyczyła wszystkich Irańczyków, lecz tych, z którymi miał do czynienia i którzy wielokrotnie go prowokowali. Użycie sformułowania "jeden miot" świadczy jednak o czymś innym - doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co mówi i jak to zostanie zrozumiane.

Dla mnie sprawa jest prosta: jak jest regulamin, to trzeba się do niego stosować bez względu na okoliczności, na to, kim jesteś, jaką rolę w zespole odgrywasz i jakie masz nazwisko. A w uzasadnieniu werdyktu PZPS wyraźnie czytamy, że Kubiak naruszył poniższą zasadę:

"W przypadku wulgarnego lub obelżywego zachowania, oraz innego zachowania niezgodnego z dobrymi obyczajami lub zasadami współżycia społecznego, innego niż określone w § 32 lub czynnej agresji podczas Zawodów lub Wydarzenia Towarzyszącego, Zawodnik, członek Sztabu Szkoleniowego, Sędzia lub Działacz Sportowy podlega karze upomnienia albo nagany albo karze pieniężnej w wysokości od 500 złotych do 5.000 złotych oraz karze okresowego zawieszenia w prawach na okres do 6 miesięcy".

Za to grozi maksymalna kara do sześciu meczów zawieszenia. I właśnie taką PZPS wymierzył przyjmującemu kadry.

Kubiak obraził Irańczyków

Zgadzam się z Kubiakiem, że Irańczycy - a raczej, by być bardziej precyzyjnym, irańscy siatkarze - nie są niewiniątkami i sami często prowokują, ale bądźmy uczciwi i zauważmy, że Kubiak też nie unika kontaktu wzrokowego z rywalami po udanych atakach i pierwszy leci do siatki, gdy coś się dzieje. Taki ma charakter i już. Zwykle robi to w sytuacjach, kiedy gra się nie układa, aby wytrącić przeciwnika z równowagi i z uderzenia.

Michał Kubiak ma oczywiście prawo, by mówić to, co myśli. Możemy nawet uważać, że ma rację i powiedział prawdę, ale wygłaszając tak mocną opinię publicznie musi też liczyć się z konsekwencjami. Moim zdaniem PZPS - w porozumieniu zapewne z zawodnikiem, bo przecież nie jest tajemnicą, że prezes Jacek Kasprzyk rozmawiał w Katowicach z liderem biało-czerwonych - bardzo dobrze wyczuł sprawę i wie, że FIVB będzie musiała ukarać Michała. Czy zadowoli się zawieszeniem na sześć spotkań? O tym mamy się przekonać w tym lub w przyszłym tygodniu.

źródła: pzps.pl, sportowefakty.wp.pl

Krzysztof Sobczak