PŚ siatkarzy: Spacerek Polaków w meczu z Egiptem

10.10.2019 08:18
polscy siatkarze
fot. FIVB

Polska wygrała w Hiroszimie z Egiptem 3:0 (25:19, 25:18, 25:16 ) w meczu 7. kolejki Pucharu Świata siatkarzy. To szóste zwycięstwo biało-czerwonych w turnieju. W piątek ich rywalem będzie reprezentacja Australii.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Trener Polaków Vital Heynen, mając do dyspozycji w Japonii ponad 20 zawodników, tym razem pozwolił zagrać kilku dotychczas rzadziej przebywającym na parkiecie. Stąd np. rozgrywał Marcin Komenda, na środku siatki pojawił się Norbert Huber, a atakującym był od początku Łukasz Kaczmarek. Podstawową szóstkę uzupełnili Artur Szalpuk, Karol Kłos i kapitan zespołu Michał Kubiak, który po mistrzostwach Europy miał kilka dni wolnego i dołączył do kadry już w trakcie imprezy w Japonii.

Ten "kombinowany" skład na początku miał nieco problemów z grającymi bez obciążeń rywalami, ale losy pierwszej partii rozstrzygnęły się w jej środkowej części, gdy na zagrywce pojawił się Kaczmarek. Egipcjanie nie mogli sobie poradzić z przyjęciem jego mocnych serwisów i ze stanu 10:10 biało-czerwoni błyskawicznie odskoczyli na 16:10.

W tym fragmencie gry w zespole znanego z pracy w Polsce holenderskiego trenera Guido Vermeulena zapanował chaos, z którego nie wydobył się praktycznie do końca seta. Skończył się on wynikiem 25:19.

W drugiej partii od początku dobrze funkcjonował polski blok i szybko zrobiło się 7:2. Później Polakom przytrafiło się kilka błędów, a z rytmu wybiła ich też dłuższa przerwa sprowokowana przez sędziów stolikowych, którzy źle policzyli punkty.

Czwarta drużyna tegorocznych mistrzostw Afryki doszła na 10:10, ale taki rezultat - podobnie jak w inauguracyjnym secie - okazał się dla niej pechowy, bo tym razem łupem biało-czerwonych padło pięć następnych akcji. Taka przewaga okazała się wystarczająca, m.in. dzięki skutecznej grze wprowadzonego za Kaczmarka Macieja Muzaja, choć nie obeszło się bez krótkotrwałego przestoju. Kropkę nad i na 25:18 postawił "kiwką" ze środka Huber.

Trzecia odsłona przebiegała według podobnego scenariusza. Skuteczna gra blokiem oraz kilka udanych akcji w obronie sprawiło, że Polacy na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:4. Humory dopisywały, coraz częściej na twarzach zawodników - i tych na boisku, i rezerwowych - pojawiał się uśmiech. Widoczne rozprężenie nie wpłynęło jednak na postawę biało-czerwonych, którzy systematycznie powiększali przewagę. Było 10:6, 13:7, 19:12, 23:14. Mecz zakończył atakiem z prawego skrzydła Muzaj, który według statystyk FIVB miał 70-procentową skuteczność w tym elemencie.

Najlepiej punktującym zawodnikiem na boisku był jednak Szalpuk - 15. Dziewięć, w tym cztery blokiem, uzyskał Kłos.

Polska - Egipt 3:0 (25:19, 25:18, 25:16).

RadioZET.pl/PAP