Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Królewskie powitanie mistrzów świata. Kurek: "Jak wjeżdżać, to z buta" [WIDEO]

01.10.2018 20:57
sport

Polscy siatkarze ze złotymi medalami i w świetnych humorach, ale ochrypnięci od świętowania wrócili do kraju. Na lotnisku w Warszawie gorące powitanie zgotował im tłum kibiców. Były śpiewy, żarty, podziękowania. - Jesteśmy mistrzami świata - podsumował kapitan kadry Michał Kubiak.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Powitanie złotych medalistów rozpoczęło się już w hali przylotów Lotniska Chopina w Warszawie, gdzie na mistrzów czekało kilkuset kibiców. Frekwencja dopisała, mimo że pierwotnie Polacy mieli wrócić do stolicy ok. 13, a ostatecznie wylądowali niedługo przed godziną 18.

Wśród sympatyków zgromadzonych w porcie lotniczym byli tacy, którzy pojawili się już we wcześniejszym terminie, a gdy usłyszeli o opóźnieniu, wrócili do domu i przyjechali drugi raz. - Bo kocham siatkówkę i kocham tych chłopaków – tłumaczyła krótko jedna z fanek.

Powitanie siatkarzy: Kibice odśpiewali hymn

Zawodników ubranych w biało-czerwone koszulki z napisem "Mistrz Świata 2018" - powitano gromkim: "dziękujemy, dziękujemy". Zaintonowano również Mazurka Dąbrowskiego, którego zabrakło w niedzielę podczas dekoracji medalami w Turynie.

- Witamy na polskiej ziemi po prawie miesięcznej tułaczce, dziękujemy za emocje i to wszystko, co dla nas zrobiliście - powiedział wiceprezes PZPS Jacek Sęk.

Przemowy zawodników przerywane były aplauzem, skandowaniem nazwisk, odśpiewano także "Sto lat" i tradycyjne "Polska, biało-czerwoni" i "Biało-czerwone to barwy niezwyciężone". Przyśpiewkom towarzyszył akompaniament Orkiestry OSP z Nadarzyna.

Kubiak: "Nie spodziewaliśmy się, że będzie was tak dużo"

Trener Vital Heynen zaznaczył, że jedno słowo w języku polskim wystarczy, by opisać to, co stało się w Turynie. "Nieprawdopodobne" - powiedział i wskazał na swoich siatkarzy.

- Dziękujemy, nie spodziewaliśmy się, że będzie was aż tak dużo - przyznał kapitan reprezentacji Michał Kubiak, który nie rozstawał się z Pucharem Świata, główną nagrodą zakończonego w niedzielę turnieju.

Z późniejszego niż planowano powrotu do kraju żartował wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) turnieju Bartosz Kurek, którego cztery lata temu zabrakło w mundialu w Polsce.

- Dziś spóźniliśmy się kilka godzin, a ja na mistrzostwa świata spóźniłem się cztery lata, ale już jestem. Jednak jak wjeżdżać, to "z buta" - powiedział i podkreślił wkład kolegów w sukces jego osobisty i całego zespołu.
- Jak na wojnę to z nimi i... z wami - zwrócił się do kibiców, którzy entuzjastycznie zareagowali na jego słowa.

Z hali przylotów biało-czerwoni udali się na konferencję do sąsiedniego hotelu. Tam czekali na nich m.in. dziennikarze, minister sportu Witold Bańka i prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk.

Polska mistrzem świata

W finale MŚ biało-czerwoni pokonali Brazylijczyków 3:0, broniąc tytułu sprzed czterech lat. Bartosz Kurek został uznany za najbardziej wartościowego zawodnika (MVP) turnieju.

Polska została siatkarskim mistrzem świata po raz trzeci w historii. Dokonała tego także w 1974 roku w Meksyku.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń