PlusLiga: Siatkarze uczczą pamięć Miguela Angela Falaski

21.10.2019 14:47
Siatkarze uczczą pamięć Miguela Angela Falaski
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

Każdy mecz pierwszej kolejki ekstraklasy mężczyzn poprzedzi minuta ciszy dla uczczenia pamięci Hiszpana Miguela Angela Falaski - poinformowała Polska Liga Siatkówki. Były zawodnik, a później także trener PGE Skry Bełchatów zmarł nagle 22 czerwca w wieku 46 lat.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

PLS i kluby - ze szczególnym udziałem Skry - mają wspominać w najbliższy weekend Falascę w publikowanych wiadomościach.

Jak dodano, forma upamiętnienia byłego rozgrywającego to inicjatywa zarządów drużyny z Bełchatowa i PLS. Jeszcze w czerwcu Skra poinformowała zaś, że na sezon 2019/20 zastrzeże numer 10, z którym na koszulce występował w niej Hiszpan.

- Tak znacząca postać dla naszego klubu po prostu zasługuje, by o niej nigdy nie zapominać. Trafił do nas jako mistrz Europy, zdobywał z nami mistrzostwo Polski jako gracz i jako trener. W tym sezonie koszulka z numerem 10 została zastrzeżona i będzie wisieć w hali. Będziemy także chcieli przypominać o Miguelu przy wielu okazjach, bo jego niespodziewane odejście było dla nas wszystkich wstrząsem - zaznaczył prezes Skry Konrad Piechocki.

Heynen stworzył potwora. Czy to wystarczy, by podbić Tokio? [KOMENTARZ]

Szef PLS Paweł Zagumny zaś zaznaczył, że dyrektor ds. sportu w telewizji Polsat Marian Kmita wyraził zgodę na zmiany w transmisjach spotkań, by umożliwić uczczenie pamięci Falaski.

- Wielki sport, walka o medale, emocje to wszystko jest niezwykle ważne. Myślę jednak, że szacunek i pamięć o ludziach naszej siatkówki to najwyższa z wartości - podkreślił Zagumny.

Miguel Angel Falasca nie żyje

Hiszpan przez wiele lat był związany ze Skrą. W latach 2008–12 był w niej rozgrywającym, a od 2013 do 2016 roku trenerem. Jako zawodnik zdobył z nią m.in. trzy razy mistrzostwo kraju i zajął drugie miejsce w Lidze Mistrzów. Triumfował z nią w PlusLidze także w roli szkoleniowca. Potem pracował w kadrze Czech oraz prowadził siatkarzy Vero Volley Monza. Ostatnio pracował z żeńskim zespołem Saugella Monza.

Według informacji mediów zmarł w pokoju hotelowym w nocy z 21 na 22 czerwca we Włoszech, gdzie przebywał w związku ze ślubem członka swojego sztabu szkoleniowego. Przyczyną śmierci był atak serca.

RadioZET.pl/PAP