Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ojciec Michała Kubiaka: "Stan zdrowia mojego syna został zbagatelizowany"

04.10.2018 14:44

Jarosław Kubiak, ojciec kapitana siatkarskiej reprezentacji Polski Michała Kubiaka, skrytykował sztab szkoleniowy kadry za - jego zdaniem - zbagatelizowanie stanu zdrowia jego syna. - Michał w zasadzie powinien zostać hospitalizowany - powiedział w rozmowie z Jakubem Radomskim na łamach "Przeglądu Sportowego".

Michał Kubiak i Paweł Zatorski fot. Vladimir Pesnya/SPUTNIK Russia/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W zakończonych wielkim sukcesem mistrzostwach świata w Bułgarii i we Włoszech Michał Kubiak został uznany za najlepszego przyjmującego turnieju, a niewiele brakowało, aby w ogóle nie dokończył tej imprezy. Przed meczem z Argentyną jego stan zdrowia pogorszył się na tyle, że nie mógł pojechać z kolegami na halę, a dzień później, w starciu z Francją, był rezerwowym. Polacy oba te spotkania przegrali, a kapitan biało-czerwonych był blisko opuszczenia drużyny w celu podjęcia leczenia.

Sztab szkoleniowy oraz medyczny, a przede wszystkim sam zawodnik zdecydowali jednak, że Kubiak pozostanie we Włoszech i dokończy zmagania. Bez niego trudno byłoby o końcowy sukces.

Ojciec Kubiaka krytykuje sztab

- Chcę wierzyć w to, że lekarz reprezentacji wiedział co robi, wysyłając go na bój z Francją i Serbią. Uważam jednak, że stan zdrowia mojego syna został zbagatelizowany. Michał być może kiedyś opowie ze szczegółami o tym, co się działo. Ja powiem tyle, że ode mnie i mojej żony usłyszał, żeby szanował swoje zdrowie - powiedział ojciec zawodnika, Jarosław Kubiak. Nie udało mu się przekonać Michała do swoich racji.

- On za wszelką cenę chciał grać. Nastąpił pewien zgrzyt między nami. Pamiętam słowa mojego syna: „Wolę umrzeć na boisku niż na kanapie”. Dodał: „Tato, przecież ty mnie tego nauczyłeś” - podkreślił Kubiak senior.

Pan Jarosław obawia się, że reperkusje tego, co działo się podczas MŚ 2018, jego syn jeszcze odczuje. - Obym się mylił, ale obawiam się, że niedługo możemy dowiedzieć się, ile tak naprawdę kosztowało go granie w tych meczach i wywalczenie złotego medalu. Już wcześniej wiedziałem, że coś jest nie tak. (...). Powinno być tak, że grają zdrowi. Należy zachowywać zdrowy rozsądek, a nie wychodzić z założenia, że liczy się tylko wynik, a jeśli z gladiatorem będzie bardzo źle, to później weźmiemy sobie nowego - tłumaczył.

Michał Kubiak nie dał za wygraną i mimo przeciwności losu pozostał z kolegami, których przecież jest kapitanem. Dzięki temu teraz może cieszyć się z podwójnego mistrzostwa świata - do złota z 2014 roku dorzucił tegoroczne złoto.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS

Oceń