MŚ w siatkówce: Iran pokonał Kubę w "polskiej grupie" i wywalczył awans

15.09.2018 18:23

Irańscy siatkarze pokonali w Warnie Kubańczyków 3:1 (17:25, 25:18, 25:22, 25:19) w sobotnim meczu mistrzostw świata i zapewnili sobie awans do drugiej rundy imprezy. Wieczorem, w innym spotkaniu grupy D, broniący tytułu Polacy zmierzą się z Finami.

Iran - Kuba fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Złożony głównie z młodych zawodników kubański zespół już w dwóch wcześniejszych meczach z biało-czerwonymi i Finami (oba przegrał 1:3) pokazał, że jeśli jest w stanie grać równo i wykorzystywać swój potencjał, to jest groźny dla każdego. Irańczycy przekonali się o tym w pierwszej partii sobotniego pojedynku. Ekipa z Karaibów mocno serwowała i skutecznie atakowała, w czym brylował zwłaszcza Miguel Gutierrez.

Irańczycy w kolejnej odsłonie przełamali niemoc. Poprawili atak i wzmocnili zagrywkę, dzięki czemu nieraz zatrzymywali rywali blokiem. Dwa kolejne sety były wyrównane, ale przeważało doświadczenie Irańczyków. Kubańczykom z kolei przytrafiały się proste błędy. Kilkakrotnie zmniejszali straty - głównie za sprawą 20-letniego Osniela Melgarejo, ale zdołali tylko postraszyć rywali, a nie byli już w stanie im zagrozić.

Ekipa z Bliskiego Wschodu, w której występuje znany z gry w PGE Skrze Bełchatów Milad Ebadipur, dzięki temu zwycięstwu zapewniła już sobie awans do drugiej rundy mundialu organizowanego przez Bułgarię i Włochy. Drużyna z Karaibów z kolei jest bliska wyeliminowania. Za sprawą jej porażki biało-czerwoni będą pewni już występu w kolejnej fazie MŚ, jeśli w rozpoczynającym się o godz. 19.30 czasu polskiego spotkaniu pokonają Finów.

Kuba ma w dorobku m.in. srebrny medal czempionatu globu z 2010 roku. Ma w swoich szeregach wielu utalentowanych zawodników, ale najlepsi siatkarze pochodzący z tego kraju... występują w innych reprezentacjach. Ze względu na trudną sytuację polityczną i zakaz transferów do zagranicznych klubów z gry w kadrze zrezygnowali m.in. Osmany Juantorena, Wilfredo Leon i Yiandry Leal Hidalgo. Dwaj ostatni czekają na zakończenie okresu karencji i w przyszłym roku będą mogli grać w barwach - odpowiednio - polskiej i brazylijskiej drużyny narodowej.

Irańczycy z kolei w ostatnich latach wyraźnie zyskali na sile pod okiem zagranicznych szkoleniowców. Liderem ekipy z Bliskiego Wschodu jest rozgrywający Saeid Marouflakrani. Na początku września zespół ten zdobył złoty medal Igrzysk Azjatyckich. Cztery lata temu w MŚ zajęli szóste miejsce.

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń