Słowenia dwa razy z rzędu zamykała Polakom drogę do medalu ME

26.09.2019 15:00
Polska - Słowenia
fot. PAP/EPA

W czwartek reprezentacja Polski zmierzy się ze Słowenią, a stawką spotkania będzie awans do strefy medalowej siatkarskich mistrzostw Europy. Rywal, przynajmniej na papierze, wydaje się łatwiejszy od Rosji, ale nie można stracić czujności, bo to właśnie ta drużyna w 2015 i 2017 roku zamykała biało-czerwonym drogę do medalu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

2015, ME we Włoszech i w Bułgarii. Podopieczni Andrei Anastasiego pojechali na ten turniej w glorii mistrzów świata. W grupie, która wówczas liczyła tylko cztery zespoły, stracili tylko jednego seta ze... Słowenią. Po 3:0 ograli Belgię oraz Białoruś i z 1. miejsca, bez konieczności rozgrywania baraży, awansowali do ćwierćfinału. Tam po raz kolejny trafili na ekipę z Bałkanów i tym razem musieli przełknąć gorycz porażki. To rywale wygrali 3:2, a później pokonali jeszcze Włochów i finalnie sięgnęli po srebrny medal.

2017, ME w Polsce. Przed własną publicznością gracze Ferdinando de Giorgiego mieli być nie do pokonania. Już w pierwszym meczu przekonali się, że tak gładko to jednak nie będzie. Biało-czerwoni przegrali z Serbią 0:3, a następnie poprawili sobie i kibicom nastroje ogrywając po 3:0 Finlandię i Estonię. To dało im 2. miejsce i konieczność walki w barażach. Trafili na Słowenię i... zostali zmieceni z parkietu ulegając 0:3, w setach do 21, 21 i 19. Trzy tygodnie później Włoch przestał być trenerem polskiej kadry, a zastąpił go Vital Heynen.

Polska - Słowenia w półfinale ME siatkarzy 2019

Belg pracuje u nas do dziś, Polska wciąż jest mistrzem świata, w naszej drużynie nadal grają Drzyzga, Kubiak, Bieniek, Konarski i Szalpuk, którzy pamiętają obie te porażki, a Słowenia tym razem na etapie półfinału staje na drodze biało-czerwonych.

Patrząc na drabinkę wydawało się, że to Rosja będzie rywalem naszych siatkarzy, ale "Sborna" nie poradziła sobie na poprzednim etapie właśnie ze Słowenią. Ta drużyna ma za sobą halę, kilkanaście tysięcy kibiców, którzy po awansie do najlepszej czwórki mistrzostw Europy wprost oszaleli z radości, a na jej korzyść przemawia jeszcze brak podróży. Podczas gdy współgospodarze turnieju wszystkie swoje mecze rozgrywali w Ljubjlanie, Polacy podróżowali - Warszawa, Rotterdam, Amsterdam, Appeldoorn, Ljubljana. To w sumie blisko 2600 km. Do tego ich lot z Holandii do Słowenii został odwołany, wskutek czego dotarli na miejsce z siedmiogodzinnym opóźnieniem.

Mecz Polska - Słowenia na żywo w czwartek 26 sierpnia o godz. 20:30 na sport.radiozet.pl.

RadioZET.pl/KS