ME siatkarzy: Polacy wylądowali w Lublanie

24.09.2019 19:29
Lublana
fot. Twitter

Polscy siatkarze cali i zdrowi wylądowali w Lublanie około godziny 18:20 - poinformował na swoim koncie na Twitterze Polski Związek Piłki Siatkowej. Biało-czerwoni podróżowali do stolicy Słowenii rządowym samolotem, po tym jak słoweński przewoźnik odwołał lot naszej reprezentacji z powodu strajku.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Około godziny 18:20 polscy siatkarze wylądowali w Lublanie - poinformował na Twitterze PZPS, udostępniając zdjęcie ekipy zrobione po przylocie przez jednego z dziennikarzy. Dotarli tam rządowym samolotem z Amsterdamu. W czwartek czeka ich mecz ze Słoweńcami w półfinale mistrzostw Europy.

ME siatkarzy: Polacy dotarli do Lublany

W poniedziałek Polacy pokonali w Apeldoorn Niemców 3:0 i awansowali do półfinału ME. We wtorek rano mieli udać się do Lublany, gdzie w czwartek zmierzą się ze współgospodarzami imprezy w meczu o awans do finału. Biało-czerwoni utknęli jednak na lotnisku w Amsterdamie, gdyż odwołany został ich lot w związku z zawieszeniem na dwa dni działalności przez słoweńskie linie Adria Airways, którymi miała podróżować polska ekipa.

Zobacz także

Polski Związek Piłki Siatkowej (PZPS) rozpoczął szukanie połączenia zastępczego, a na problemy kadry zareagował szef rządu Mateusz Morawiecki.

"Nasza siatkarska kadra utknęła na lotnisku w Amsterdamie. Wysyłamy po nią nasz rządowy samolot, żeby spokojnie mogła dotrzeć na półfinał do Lublany" - poinformował premier na Twitterze i dodał: "Trzymamy za nich kciuki".

Zobacz także

Dzięki pomocy polskiego rządu Polacy cali i zdrowi dotarli już do Lublany. PZPS opublikował nagranie, na którym widać jak polscy siatkarze wychodzą z bagażami z lotniska.

Niezależnie od wyniku czwartkowego meczu Polski ze Słowenią obie drużyny udadzą się do Paryża, gdzie w sobotę i niedzielę zaplanowano, odpowiednio, spotkanie o trzecie miejsce i finał.

Drugą parę półfinałową ME wyłonią wtorkowe mecze Serbii z Ukrainą (w Antwerpii) oraz Francji z Włochami (w Nantes). 

RadioZET.pl/PAP/MG