ME siatkarek: Serbki obroniły tytuł, kosmiczny mecz w Ankarze

08.09.2019 21:21
Serbki mistrzyniami Europy
fot. PAP/EPA

Siatkarki Serbii pokonały w Ankarze Turcję 3:2 (21:25, 25:21, 25:21, 22:25, 15:13) w finale mistrzostw Europy. Brązowy medal wywalczyły Włoszki po zwycięstwie nad Polkami 3:0.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku   

Oba zespoły stworzyły widowisko godne finału mistrzostw Europy. Serbki od początku turnieju mecze rozgrywały w Ankarze i pewnie dlatego nie przestraszyły się dopingu i hałasu, jaki stworzyła 12-tysięczna publiczność. Po raz drugi w tym turnieju pokonały reprezentację gospodarzy, wcześniej w fazie grupowej także wygrały 3:2.

W pierwszym secie kluczowym momentem było pojawienie się w polu serwisowym Naz Aydemir Akyol. Serbki miały spore kłopoty z przyjęciem zagrywek Turczynki i gospodynie zdobyły cztery punkty z rzędu. Serbki zdołały jeszcze zmniejszyć straty do dwóch "oczek" (20:25), ale końcówka należała już do miejscowych.

Kolejne odsłony to przewaga broniącego tytułu zespołu z Bałkanów, który w swoich szeregach miał znacznie bardziej doświadczone zawodniczki. Serbia miała więcej atutów w ataku - Brankica Mihajlovic, Tijana Boskovic i Stefana Veljkovic były momentami nie do zatrzymania. Zawodniczki trenera Giovanniego Guidettiego grały z poświęceniem w obronie, zagrywką próbowały "zamęczyć" rywalki, ale po trzech setach przegrywały 1:2.

W czwartej odsłonie Serbki prowadziły 18:15 i chyba uwierzyły, że mecz jest już wygrany. Turcja wspierana przez kibiców doprowadziła do remisu, a w końcówce dwukrotnie zablokowana została liderka rywalek - Boskovic.

Tie-break był kwintesencją całego finału - kibice przeżywali niezwykłą huśtawkę nastrojów. Emocje sięgały zenitu, a prowadząca spotkanie polska arbiter Agnieszka Michlic nie miała łatwego zadania, bowiem w decydującej partii obaj trenerzy - Terzic i Guidetti - często próbowali wywierać presję.

Po asie Zehry Gunes było już 9:6 dla Turcji, ale potem przyszła seria serwisów Bianki Busy i to Serbki zbliżyły się do zwycięstwa. Przy stanie 14:12 Turczynki obroniły meczbola, lecz w kolejnej akcji wpadły w siatkę i Michlic zakończyła finałowy thriller.

RadioZET.pl/PAP