ME siatkarek 2019: Polki oczarowane atmosferą na trybunach

25.08.2019 13:28
Polki zachwycone kibicami podczas ME siatkarek 2019
fot. PAP

Reprezentacja Polski od dwóch zwycięstw ze Słowenią i Portugalią rozpoczęła zmagania w ME siatkarek 2019. Tak samo jak dopisywane punkty cieszy jednak frekwencja na trybunach - śmiało można ogłosić, że wróciła moda na siatkówkę także w wykonaniu kobiet.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

2017 rok, Torwar. Polki grają turniej kwalifikacyjny do mistrzostw świata, a na trybunach stołecznego Torwaru zasiada grupka widzów, która niekoniecznie chce dopingować zawodniczki, a jedynie obejrzeć gwiazdy serbskiej siatkówki. Biało-czerwone przegrywają najpierw z Czeszkami, a potem dostają lanie od "Plavich" do 15, 16 i 15 w setach. - Przykro się na to patrzyło - mówili w studio Polsatu Łukasz Kadziewicz czy Joanna Kaczor.

Zobacz także

Wraca moda na żeńską siatkówkę

Minęły dwa lata, a obraz żeńskiej siatkówki całkowicie się zmienił. Oczywiście nie "ot tak", bo najpierw musiały przyjść dobre wyniki w turnieju w Montreux czy w Lidze Narodów, by Polacy pokochali następczynie "Złotek". Praca Jacka Nawrockiego przynosi efekty, znalazł liderkę w osobie Malwiny Smarzek-Godek i tak poukładał zespół, by nie tylko nie wstydzić się jego poczynań, ale być dumnym z wyników tej drużyny. Nawet jeśli przegrywa jeszcze ze światową czołówką, to po wyrównanej walce. W kwalifikacjach olimpijskich niewiele zabrakło, by ograć aktualne mistrzynie świata i Europy Serbki i już teraz zabukować sobie bilety do Tokio. Druga szansa w styczniu.

Garstka kibiców w polskich halach na meczu reprezentacji kobiet to już, przynajmniej na ten moment, przeszłość. Piątkowy mecz ME siatkarek 2019 ze Słowenią oglądało na żywo ok. 6 tysięcy kibiców, sobotnie starcie z Portugalią ok. 9. tys. A przecież to dwie teoretycznie najsłabsze drużyny grupy B, bo to z Belgijkami i Włoszkami Polki mają bić się nawet o 1. miejsce.

ME siatkarek 2019: Polki zachwycone kibicami

Portugalki czy Słowenki, nawet Ukrainki i Belgijki, najprawdopodobniej nigdy nie grały przy ta licznej publiczności. Ba, nawet Polki nie pamiętają takich tłumów. Największe wrażenie na zawodniczkach robi śpiewany a capella "Mazurek Dąbrowskiego".

- Podczas hymnu miałam gęsią skórkę. W meczu, w którym grałam, nie widziałam jeszcze tylu kibiców, a gram w siatkówkę już kilka lat. Jest super atmosfera i o to chyba chodzi w sporcie - przyznała po zwycięstwie z Portugalią przyjmująca Natalia Mędrzyk.

- Dalej mam ciarki! Mazurek Dąbrowskiego przy 8 tys. kibiców to coś przepięknego!! A to jeszcze nie koniec. Już się nie mogę doczekać kolejnych meczów - napisała w mediach społecznościowych największa obok Smarzek gwiazda polskiego zespołu Joanna Wołosz.

- Uważam, że nasi kibice są najlepsi na świecie. Bardzo mocno wspierali nas w czasie całego sezonu, w tym kwalifikacjach olimpijskich we Wrocławiu. Atmosfera w Łodzi jest niesamowita. Już teraz bardzo serdecznie dziękuję kibicom za doping i wsparcie - powiedziała z kolei kapitan biało-czerwonych Agnieszka Kąkolewska. Wtórowała jej libero Maria Stenzel.

Trzeba także podkreślić pracę dziennikarza Polsatu Sport Marka Magiery, bo to on nakręca atmosferę na trybunach podczas wszystkich meczów kadry.

Najbliższy mecz ME siatkarek 2019 Polki rozegrają w poniedziałek z Ukrainą. Kolejnymi rywalami będą Belgia i Włochy.

RadioZET.pl/PAP/KS