Liga Narodów siatkarzy: Co muszą zrobić Polacy, żeby awansować do Final Six?

Maciej Walasek
28.06.2019 14:03
polscy siatkarze
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Polscy siatkarze po zaciętym meczu z Włochami wygrali 3:2. Dzięki temu biało-czerwoni zachowali szansę na awans do Final Six.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Reprezentacja Polski siatkarzy zagrała już w 12 meczach Ligi Narodów. Podopieczni Vital Heynena wygrali osiem spotkań, dzięki którym zajmują szóste miejsce w tabeli LN siatkarzy. Niestety, ale ta pozycja nie zapewnia awansu do Final Six, ponieważ na siódmej lokacie są Amerykanie, którzy jako gospodarz mają pewny udział w turnieju finałowym w Chicago. Wobec tego przepustki może uzyskać tylko pięć pierwszych drużyn.

Liga Narodów siatkarzy: Kiedy następny turniej? Z kim zagrają Polacy?

Przed Polakami znajdują się Włosi, do których tracimy cztery punkty. Na szczęście dzięki wygranej w Mediolanie mamy taką samą liczbę wygranych. Awans wciąż jest realny, mimo że mistrzowie świata mają cztery punkty mniej od zespołu Italii.

Liga Narodów: Co muszą zrobić Polacy, żeby awansować do Final Six?

W ostatnim turnieju fazy interkontynentalnej Ligi Narodów polscy siatkarze w Lipsku zagrają z Niemcami (14. miejsce w tabeli), Japonią (10) i Portugalią (15). W każdym z tych meczów to kadra Vitala Heynena będzie głównym faworytem.

Liga Narodów siatkarzy 2019: Na którym miejscu Polacy? Zobacz aktualną TABELĘ

Natomiast Włosi lecą do Brazylii, gdzie zagrają z dużo groźniejszymi przeciwnikami: Canarinhos, Kanadą i Francją, z którymi z pewnością nie będą mieli łatwo.

Wobec tego Polacy, żeby awansować, muszą wygrać wszystkie swoje trzy spotkania i liczyć, że Włosi zgubią punkty w swoich meczach. Polska kadra może dostać się do Final Six nawet z mniejszą liczbą punktów od Włochów (miejsce w tabeli w Lidze Narodów zależy od liczby zwycięstw, a nie od zdobytych punktów).

Dodatkowo mistrzowie świata mogą też wyprzedzić Rosję (4. miejsce) i Francję (5). Jednak do tych ekip tracimy odpowiednio pięć i siedem punktów. Te drużyny musiałyby wygrać maksymalnie po jednym swoim spotkaniu, co jest mało prawdopodobne.

RadioZET.pl/MW