Zamknij

Kosmiczny finał Ligi Narodów. Triumf Francuzów po show z USA

Maciej Walasek
24.07.2022 23:13
reprezentacja Francji siatkarzy
fot. ROUELLE UMALI/Xinhua News/East News

Reprezentacja Francji siatkarzy zwycięzcą Ligi Narodów 2022. Mistrzowie olimpijscy w niedzielnym finale LN pokonali Amerykanów 3:0 (25:16, 25:19, 15:25, 21:25, 15:10).

Francuzi już od pierwszych akcji finału Ligi Narodów narzucili Amerykanom swój styl gry. Mistrzowie olimpijscy na samym początku wyszli na prowadzenie 6:2 i w dalszych akcjach powiększali przewagę. W środku partii siatkarze z USA kompletnie stanęli, patrząc się jedynie na to, co wyprawia Earvin N'Gapeth i spółka. Podopieczni Johna Sperawa nie istnieli w przyjęciu, co skrzętnie wykorzystywali ich rywale. Ostatecznie Francuzi wygrali 25:16.

Druga część meczu przebiegła niemal tak samo, jak pierwsza. Trójkolorowi szybko zbudowali kilkupunktową przewagę 7:3, która później zwiększyła się do 18:13. Nie pomogły zmiany, kiedy na parkiecie pojawił się DeFalco i Ensing. Francuzi, zwyciężając 25:19 byli o krok od błyskawicznego wygrania Ligi Narodów. Jednak wydaje się, że Francuzi za bardzo się rozluźnili. Natychmiast wyczuli to Amerykanie, którzy zamienili się rolami ze swoimi rywalami, odskakując od nich na wynik 9:5, a później 18:12. Partię zakończył DeFalco 25:15.

Nieprawdopodobny mecz Francji z USA w finale Ligi Narodów

Czwarty set był o wiele bardziej wyrównany od początku spotkania. Chociaż Francuzi na chwilę przegrywali 9:12, szybko doprowadzili do kontaktu. Mimo to zawodnicy z USA wykorzystując błąd w ataku i później blokując N'Gapetha, znów wyrobili sobie bezpieczną przewagę, której nie roztrwonili i doprowadzili do tie-breaka 25:21.

Decydujący set lepiej zaczęli Francuzi, którzy głównie za sprawą świetnych serwisów Brizarda prowadzili 7:2. Amerykanie starali się odrobić straty, ale przewaga okazała się zbyt duża. Finalnie mistrzowie olimpijscy wygrali 15:10 i po raz pierwszy od zmiany rozgrywek z Ligi Światowej na Ligę Narodów triumfowali w tej imprezie.

USA -  Francja 3:2 (25:16, 25:19, 15:25, 21:25, 15:10)

RadioZET.pl