LM siatkarzy: Koronawirus w Trydencie. Jastrzębski Węgiel nie jedzie do Włoch

03.03.2020 09:40
Jastrzębski Węgiel nie jedzie na mecz do Włoch
fot. Tomasz Kudala/REPORTER/EastNews

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie pojadą do Trydentu, gdzie mieli się w czwartek zmierzyć z miejscowym Itasem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Powodem są obawy związane z przypadkami koronawirusa w północnych Włoszech.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

„Mając na uwadze obawy i dyskomfort naszego zespołu, nie wykluczając możliwości ewentualnej kwarantanny naszych zawodników i sztabu szkoleniowego, co skutkowałoby brakiem możliwości dalszego uczestnictwa naszego zespołu w rozgrywkach krajowych, uwzględniając czysto ludzkie argumenty zawodników, podjąłem decyzję o odwołaniu wyjazdu” – poinformował w komunikacie prezes klubu Adam Gorol.

Podkreślił, że jastrzębianie podtrzymują gotowość rozegrania ćwierćfinałowego dwumeczu na neutralnym terenie lub w Jastrzębiu-Zdroju i oczekują na stanowisko Europejskiej Konfederacji Siatkarskiej (CEV) w tej kwestii.

Jastrzębski Węgiel nie leci do Włoch na mecz LM siatkarzy

Polski klub wcześniej zwrócił się do CEV z prośbą o zmianę terminu meczu z Itas Trentino, a Włochom zaproponowano rozegranie obu meczów np. w Austrii.

Ponieważ władze Trentino Itas podtrzymały swoje stanowisko co gotowości rozegrania zaplanowanego na 5 marca meczu we własnej hali, argumentując to brakiem zagrożenia, a CEV nie podjęła żadnej decyzji, jastrzębianie zrezygnowali z wyjazdu. Tymczasem we wtorek media poinformowały o pierwszym przypadku koronawirusa w Trydencie.

Rewanż jest zaplanowany na 12 marca.

Drużyna trenera Slobodana Kovaca wygrała swoją grupę i - jako rozstawiona - trafiła na Itas Trentino.

W 2009 roku jastrzębianie w Lidze Mistrzów gościli grecki Panathinaikos Ateny, zaatakowany świńską grypą.

Goście przylecieli wówczas do Polski w dziewięcioosobowym składzie. Trzech siatkarzy Panathinaikosu zachorowało jeszcze w Grecji - zabrakło m.in. kolumbijskiego atakującego Libermana Cristhofera Agameza Urangi, a już w Jastrzębiu rozchorował się ich kapitan Sotiros Pantaleon i w przedmeczową noc pojechał do szpitala.

Gospodarze przegrali to spotkanie 1:3, w zespole z Grecji wystąpił ówczesny rozgrywający polskiej reprezentacji Paweł Zagumny, a w ekipie jastrzębian - grający w niej także obecnie - Paweł Rusek.

RadioZET.pl/PAP