Zamknij

Mistrz świata grzmi po marszu antyszczepionkowców. Padły mocne słowa

23.01.2022 10:58
Krzysztof Ignaczak
fot. Pawel Bialic/REPORTER/East News

Krzysztof Ignaczak zabrał głos po kompromitującej wpadce na marszu antyszczepionkowców w Poznaniu. W rozmowie z portalem natemat.pl mistrz świata z 2014 roku w mocnych słowach skomentował wykorzystanie wizerunku zmarłego Arkadiusza Gołasia. - Tak nie wolno, to jest k***a skandal. Cała ta sprawa dotknie rodzinę i żonę Arka, być może zdecydują się odnaleźć tych, którzy za tym stoją i pociągnąć do odpowiedzialności

Podczas marszu antyszczepionkowców w Poznaniu protestujący chodzili m.in. z plakatami młodych osób, które uważają za "ofiary szczepionki". Wśród nich pojawiły się zdjęcia sportowców w tym...Arkadiusza Gołasia, który zmarł w wypadku samochodowym w 2005 roku.

Zamiast fotografii siatkarza miało zostać użyte zdjęcie byłego hokeisty Krzysztofa Steligi, który zmarł w ubiegłym roku w wieku 32 lat. Jednak doszło do kompromitującej wpadki, którą skomentował Krzysztof Ignaczak, przyjaciel środkowego.

- Docierały do mnie głosy o tym zdjęciu i o tym, co się stało. Tak nie wolno, to jest k***a skandal. Cała ta sprawa dotknie rodzinę i żonę Arka, być może zdecydują się odnaleźć tych, którzy za tym stoją i pociągnąć do odpowiedzialności. Ja czasem sam już nie wiem, co się z nami dzieje, to jest po prostu przegięcie - mówił były libero reprezentacji Polski w wywiadzie dla serwisu natemat.pl.

Ignaczak komentuje skandal na marszu antyszczepionkowców

- Mam nadzieję, że to była pomyłka i ktoś wydrukował zdjęcie, nie wiedząc, kto na nim jest. Ale nie do końca w to wierzę. Jak tak w ogóle można? Arek zginął w wypadku lata temu, to była tragiczna sytuacja, która w żaden sposób nie wiąże się z tym, czy się szczepić, czy nie. Powinien mieć spokój, tyle lat już minęło. A tu ktoś tak o bierze sobie jego zdjęcie... - dodał.

Oprócz tego Ignaczak wyraził swoje zdanie na temat gali MMA-VIP 4, w której twarzą jest były gangster Andrzej Zieliński ps. Słowik. Kolega "Igły" z kadry Marcin Możdżonek zaproponował miastu Wieluń zorganizowanie treningu dla dzieci w zamian za wycofanie się z organizacji tego wydarzenia.

- Gdzie my w ogóle jesteśmy jako społeczeństwo? Jak blisko dna się znajdujemy, proszę mi powiedzieć? A to ktoś wykorzysta zdjęcie zmarłego, to jakaś impreza z gangsterami ma się odbyć, patologia. To nie tak powinno wyglądać. Śledzę to, co się dzieje z tą imprezą w Wieluniu i mogę powiedzieć, że oferuję pomoc Marcinowi Możdżonkowi w organizacji treningów z dzieciakami, jeśli władze Wielunia będą na tak - podkreślał Ignaczak.

RadioZET.pl