Final Four: Gigant za mocny na ZAKSĘ, wicemistrz Polski bez medalu

13.05.2018 18:35
sport

Siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle po porażce z włoskim Sir Colussi Sicoma Perugia 2:3 (25:17, 27:29, 25:19, 23:25, 7:15) zajęli czwarte miejsce w turnieju finałowym Ligi Mistrzów, który rozgrywany jest w Kazaniu.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle fot. Twitter

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Pierwszy set to prawdziwy koncert wicemistrzów Polski, którzy dzięki skutecznej grze skrzydłowych Rafała Szymury i Maurice Torresa szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie. Atutem polskiej drużyny była także zagrywka, która sprawiała sporo kłopotów rywalom.

W drugiej partii mistrzowie Włoch narzucili swój styl, przebudzili się Iwan Zajcew oraz znany z występów w Skrze Bełchatów Aleksandar Atanasijevic. Sir Colussi Sicoma wygrywał już 19:16, ale kędzierzynianie nie dawali za wygraną. Świetnie grą Zaksy pokierował Benjamin Toniutti, a Szymura i Sam Deroo nie mieli kłopotów ze skończenie akcji. Po chwili był remis 20:20, a po autowym ataku Atanasijevica Zaksa prowadziła 24:22. Torres zaryzykował w polu serwisowym, ale się pomylił, ataku nie skończył Szymura i był remis 24:24.

Potem kędzierzynianie znów nie wykorzystali dwóch kolejnych piłek setowych, a w decydujących momentach pomylili się Torres i Deroo.

Włosi wrócili do gry, ale też drużyna Gardiniego szybko zapomniała o straconej szansie w drugim secie. Zaksa, podobnie jak w pierwszej partii, znów grała skutecznie. Po drugiej przerwie technicznej jej przewaga wynosiła już siedem "oczek" (16:9).

W czwartym secie do głosu doszli mistrzowie Włoch, ale w końcówce kędzierzynianie mogli rozstrzygnąć pojedynek na swoją korzyść. Deroo wyprowadził Zaksę na prowadzenie 19:18, a potem gra toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 24:22 dla drużyny z Perugii Deroo nie pomylił się w ataku, po chwili Torres "nadział" się blok rywali i o brązowym medalu zadecydował tie-break.

Decydujący set od samego początku nie układał się po myśli polskiej drużyny. Początkowo przewaga Włochów wynosiła 1-2 punkty, ale w drugiej części tie-breaka gra Zaksy się "posypała". Przy stanie 6:10 Simone Anzani zatrzymał na pojedynczym bloku Deroo. W kolejnej akcji Torres próbował ratować piłkę zza bandy, ale tylko się potłukł i na tym emocje się skończyły.

O główne trofeum powalczą gospodarz Final Four Zenit Kazań oraz włoski Cucine Lube Civitanova.

Zaksa Kędzierzyn-Koźle - Sir Colussi Sicoma Perugia 2:3 (25:17, 27:29, 25:19, 23:25, 7:15)

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń