Zamknij

Dlaczego Smarzek nie zagra na mistrzostwach świata? Trener zabrał głos

29.07.2022 13:35
Stefano Lavarini i Malwina Smarzek
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News; Mateusz Birecki/REPORTER/East News

Malwiny Smarzek zabrakło w szerokiej kadrze reprezentacji Polski siatkarek na zbliżające się mistrzostwa świata i tym samym niemal na pewno zabraknie jej również na samym mundialu. Decyzja trenera polskiej kadry Stefano Lavariniego była sporą niespodzianką, gdyż atakująca była jedną z dotychczasowych liderek biało-czerwonych. Teraz Włoch starał się wytłumaczyć swój wybór na łamach "Przeglądu Sportowego".

Malwiny Smarzek zabrakło w kadrze reprezentacji Polski siatkarek już podczas turnieju Ligi Narodów. Wówczas jednak to sama zawodniczka poprosiła trenera Stefano Lavariniego o przerwę, tłumacząc się problemami zdrowotnymi.

- Nieobecność to bardziej moja decyzja. Jestem do dyspozycji Stefano Lavariniego po Lidze Narodów i zobaczymy, czy mnie powoła, czy nie. Ja będę gotowa - powiedziała w maju polska siatkarka. Okazało się, że Włoch nie powołał jej nawet do szerokiej kadry na mistrzostwa świata, co wielu z ekspertów i kibiców zaskoczyło.

Dlaczego Smarzek nie zagra w MŚ siatkarek 2022?

W piątek trener biało-czerwonych starał się wyjaśnić powody takiej decyzji na łamach "Przeglądu Sportowego". - Dyspozycyjność, motywacja i zdrowie były ważne. Chcę też podkreślić, że jesteśmy drużyną, więc trzeba brać pod uwagę, co każda z zawodniczek może wnieść do zespołu i w jaki sposób mu pomóc. Drużyna nie zależy od jednej zawodniczki, ale od tego, jak one wszystkie są ze sobą zgrane, jak się rozwijają. Jeśli kogoś zabrakło w tej piętnastce, nie oznacza, że postawiłem na nim krzyżyk i nie może wrócić w przyszłości - powiedział Lavarini w rozmowie z "PS".

Smarzek z pewnością może czuć się rozczarowana brakiem powołania. Gdy trenerem reprezentacji był jeszcze Jacek Nawrocki, atakująca była liderką kadry. Z pewnością liczyła więc, że uda jej się wystąpić na najważniejszej imprezie czterolecia, która na dodatek będzie rozgrywana również w Polsce.

- O prywatne sprawy Malwiny trzeba pytać ją samą, bo ja nigdy nie ingeruję w życie zawodniczek poza boiskiem. Dla mnie ważne jest to, co mamy do zrobienia w reprezentacji i kto może pomóc drużynie, a nie chcę bez końca wyjaśniać moich wyborów - dodał i tym samym zakończył włoski szkoleniowiec.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy