Zamknij

Liga Mistrzyń siatkarek: Chemik Police postraszył faworyta rozgrywek

26.11.2020 23:11
Chemik Police - Novara
fot. ANDRZEJ SZKOCKI/POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Siatkarki Grupy Azoty Chemika Police po zaciętym meczu przegrały z obrończyniami tytułu Ligi Mistrzyń, zespołem Igor Gorgonzola Novara 2:3 (25:27, 22:25, 25:21, 25:21, 6:15). Przed rewanżowym turniejem w Policach wypracowały sobie jednak bardzo dobrą pozycję w grupie.

Wcześniej policzanki wygrały z VK UP Ołomuniec i Dynamo-Ak Bars Kazań po 3:0.

Pojedynek Igor Gorgonzoli Novara z Chemikiem Police miał szczególne znaczenie dla dwóch siatkarek - Malwiny Smarzek-Godek i Jovany Brakocević-Canzian. Pierwsza w świat poszła właśnie z Chemika Police. Tutaj rozwinęła skrzydła, stała się podstawową siatkarką reprezentacji i po dwóch latach gry pod Szczecinem wyjechała do Zanetti Bergamo, z którego latem przeniosła się do Igor Gorgonzola. Tym samym zabrakło w Novarze miejsca dla Brakocević-Canzian, która przyjęła ofertę Chemika.

Liga Mistrzyń siatkarek: Chemik Police - Novara [WYNIK]

Faworytkami meczu były gospodynie, które w europejskich pucharach nie przegrały meczu u siebie od 2016 roku. Do czwartku ta seria wynosiła 16 spotkań.

Drugi trener Chemika Przemysław Kawka, który prowadził zespół w trakcie turnieju, w porównaniu z poprzednimi meczami wprowadził jedną zmianę w wyjściowym składzie. Zamiast Natalii Mędrzyk w pierwszej szóstce zagrała Martyna Grajber.

Przed decydującym starciem oba zespoły miały identyczny wynik punktowy. Wygrały dwa poprzedzające mecze bez straty seta, a do tego zanotowały taki sam rezultat małych punktów.

Chemiczki rozpoczęły mecz wyraźnie spięte. Na początku popełniły kilka błędów i Włoszki objęły prowadzenie 4:0. A że nerwów nie brakowało także po drugiej stronie siatki, szybko sytuacja się wyrównała i przy stanie 6:6 rywalizacja rozpoczęła się od nowa. W drugiej części seta Chemik wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (17:15), ale w końcówce autowy serwis Agnieszki Kąkolewskiej i popisowy blok Włoszek na Martynie Łukasik dał zespołowi z Novary piłki setowe. Dwie policzanki wybroniły, ale przy trzeciej próbie gospodynie dopięły swego.

Chemik - Novara: Kontuzja Washington

Druga partia rozpoczęła się wprawdzie od prowadzenia polskiej drużyny 4:1, ale włoszki szybko się pozbierały. Doprowadziły do remisu 9:9, a potem przez kilka minut zdominowały Chemika. Smarzek-Godek zdobywała punkt za punktem i miejscowe tuż przed decydującą fazą seta prowadziły 20:13. Trener policzanek zastąpił Agnieszkę Kąkolewską Katarzyną Połeć i po kilku minutach prowadzenie Novary stopniało do trzech oczek (23:20). Na odrobienie wszystkich strat Polkom zabrakło czasu.

Końcówka drugiej partii dała chemiczkom nadzieję na lepsze rezultaty ich gry. Kawka zostawił Połeć na kolejną partię i Polki zmniejszyły dystans do rywalek. Chemik prowadził od pierwszej do ostatniej piłki tego seta, a decydujący atak przeprowadziła Brakocević-Canzian. Istotnym wydarzeniem w tej partii była kontuzja środkowej Igor Gorgonzola Haleigh Washington, która mocno wybiła z rytmu miejscowy zespół.

Policzanki nie zatrzymywały się i na początku czwartej partii znów zdobyły trzy punkty przewagi (4:1), ale – tradycyjnie w tym meczu – po 12 akcjach na tablicy był remis 6:6. Potem znowu policzanki prowadziły kilkoma punktami, ale Włoszki dogoniły je na 17:17. Końcówka należała jednak do mistrzyń Polski, a Brakocević-Canzian jakby chciała udowodnić działaczom z Novary, że niepotrzebnie z niej zrezygnowali.

Na początku tie-breaka ofiarne obrony w polu i skuteczne kontrataki dały chemiczkom prowadzenie 3:1, ale po chwili był już remis. Niestety przy stanie 4:4 Smarzek-Godek skutecznym atakiem zakończyła długą wymianę i gospodynie przejęły inicjatywę. Wygrały kolejne piłki do zmiany stron boiska, a potem zwiększały przewagę. Szczególnie dawała się chemiczkom we znaki Cristina Chirichella, która na boisku pojawiła się w połowie trzeciej partii. Przemysław Kawka brał czas dla swego zespołu, by wybić Włoszki z rytmu. Nic z tego. Wybite z rytmu wydawały się być policzanki. Błędy w ataku popełniały skuteczne wcześniej Brakocević-Canzian i Iga Wasilewska.

Ostatecznie gospodynie wygrały 3:2, ale przed rewanżowym turniejem Chemik jest w dobrej sytuacji. Traci do Włoszek zaledwie punkt, a decydujące mecze odbędą się w lutym w Polsce.

Grupa Azoty Chemik Police - Igor Gorgonzola Novara 2:3 (25:27, 22:25, 25:21, 25:21, 6:15)

RadioZET.pl/PAP