Bartosz Kurek dla RadioZET.pl: Zmiany po MŚ? Dla mnie większą zmianą były ostatnie 3 dni

Andreas Nicolaides
11.12.2018 17:45
Bartosz Kurek dla RadioZET.pl: Zmiany po MŚ? Dla mnie większą zmianą były ostatnie 3 dni

Zmiany w życiu prywatnym po mistrzostwach świata? Większą zmianę poczułem w ostatnich dniach, bo musiałem praktycznie w jeden dzień spakować cały swój dobytek i przeprowadzić się na drugi koniec Polski  - powiedział Bartosz Kurek w rozmowie z RadioZET.pl.

Bartosz Kurek został nowym siatkarzem Onico Warszawa. W rozmowie z RadioZET.pl opowiedział o aklimatyzacji w nowym zespole, planach na przyszłość, sytuacji w Stoczni Szczecin i swojej obecności w gronie zawodników nominowanych do nagrody dla najlepszego sportowca 2018 roku w plebiscycie "Przeglądu Sportowego".

Andreas Nicolaides: - Czy zaaklimatyzowałeś się już w nowym miejscu, w nowej szatni? Słyszałem, że wciąż szukasz mieszkania.

Bartosz Kurek: - Tak, jesteśmy jeszcze na tym etapie. Klub stara się pomóc, jak tylko może, ale są rzeczy, których nie da rozwiązać się w dzień czy dwa. Cała sytuacja nie jest naturalna, nie jest komfortowa dla mnie czy reszty zespołu, ale już kiedy pierwszego dnia wszedłem do szatni, wiedziałem, że mam do czynienia z inteligentnymi ludźmi, którzy wiedzą, że możemy na tę całą sprawę spojrzeć dwojako - możemy walczyć i kłócić się dalej i każdy może walczyć o swoje, albo możemy pchać wózek w jedną stronę i próbować osiągnąć jak najlepszy wynik. Dodatkowi zawodnicy to dodatkowy problem dla trenera i problem dla naszych przeciwników, bo nie będą wiedzieć, z której strony ich zaskoczymy.

- Twój transfer to wielki hit, ale kibice już zastanawiają się, czy jest szansa, abyś zagościł w klubie na dłużej niż tylko jeden sezon.

- Zobaczymy, ta sytuacja ma swoje zalety dla mnie i dla klubu. Przez pół roku będę mógł zobaczyć, jak klub funkcjonuje od środka. Na chwilę obecną nie mogę powiedzieć złego słowa. Klub będzie mógł zobaczyć, jak się odnalazłem, jak się prezentuję. Potem w pewnym momencie sezonu możemy usiąść do rozmów na temat wspólnej przyszłości, o ile będzie taka wola ze strony klubu.

Sytuacja w Stoczni była trudna. Czy to jakoś specjalnie wpływało na Twoją grę. Czy to siedziało w Twojej głowie Chodzi mi o to, czy takie sytuacje mają wpływ na sportowca.
Myślę, że przez większość spotkań udawało mi się z tym radzić, natomiast gdzieś w tych ostatnich meczach było widać, że te problemy z gabinetów prezesów przechodzą na boisko. Gdy zobaczyłem pierwsze tego oznaki, zdecydowałem, że to jest mój koniec w tym klubie.

Minęły ponad dwa miesiące, odkąd zostałeś mistrzem świata i najlepszym zawodnikiem turnieju. Powiedz, co zmieniło się od tego czasu, czy w ogóle w Twoim życiu coś się zmieniło?

Myślę, że to był taki pozytywny kop do dalszej pracy, chociaż większą zmianę poczułem w ostatnich dniach, bo musiałem praktycznie w jeden dzień spakować cały swój dobytek i przeprowadzić się na drugi koniec Polski. Ale takie jest życie sportowca. Dla mnie większa zmianą były ostatnie trzy dni niż sukces w mistrzostwach. To było coś fantastycznego, ale trzeba o tym zapomnieć i iść dalej

Jesteś nominowany do tytułu dla najlepszego sportowca 2018 roku w plebiscycie "Przeglądu Sportowego". Powiedz, co dla Ciebie znaczy ta nominacja. Czy jest to dla Ciebie ważne, że zostałeś doceniony w ten sposób?
Tak, jestem bardzo szczęśliwy, że po raz trzeci spadło na mnie takie wyróżnienie. Myślę, że ja i Michał Kubiak możemy powiedzieć, że bez reszty zawodników i sztabu szkoleniowego by nas w tym miejscu nie było. Co dla mnie jest najfajniejsze - jak wiele dobrych wyborów mają kibice i jak ciężki orzech do zgryzienia mają, żeby z tej dwudziestki nominowanych wybrać tych najlepszych. Zobaczymy, jak sobie poradzą i z niecierpliwością czekam na wyniki.

RadioZET.pl/Andreas Nicolaides