Zdemolowane auto Bartosza Kurka: Złodzieje wiedzieli, co robili

14.12.2019 10:48
Zdemolowane auto Bartosza Kurka
fot. MAREK LASYK/REPORTER

Po zdemolowaniu samochodu Bartosza Kurka, głos w sprawie zabrał agent siatkarza, Jakub Michalak. Chociaż menedżer nie poznał dokładnej wartości szkód, jego zdaniem straty sięgają dziesiątek tysięcy złotych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W czwartek we włoskim mieście Monza doszło do aktu wandalizmu, w którym ucierpiał samochód Bartosza Kurka. Chuligani zdemolowali auto siatkarza, gdzie ukradli sprzęt, a także zniszczyli deskę rozdzielczą i zabrali reflektory. Zdjęcia ze zdarzenia opublikowała w sieci Anna Grejman, narzeczona zawodnika. Sprawa została zgłoszona na policję.

Chuligani zdemolowali auto Bartosza Kurka. Wyjęto nawet reflektory [ZDJĘCIA]

Jak informuje „Super Express” włoscy funkcjonariusze uważają, że Kurek padł ofiarą profesjonalistów. Z jego luksusowego Audi Q7 skradziono najcenniejsze części i zabrano m.in. czujniki z radarem, nawigację i panel dotykowy.

- Bartek usłyszał od policji: "Dobrze wiedzieli, co zabrać, nie ukradli byle czego". Ukradziono elementy nadające się do szybkiej sprzedaży. Dokładnej wartości szkód nie znam, ale muszą iść w dziesiątki tysięcy złotych. (...) To na pewno nie jest akt wandalizmu ani tym bardziej antagonizmu względem zawodnika – przyznał w wywiadzie z „Super Expressem” Jakub Michalak, agent siatkarza.

Bartosz Kurek przeszedł do Vero Volley Monzy z ONICO Warszawy w połowie 2019 roku.

RadioZET.pl/se.pl