Bunt w kadrze siatkarek. Mocne oświadczenie zawodniczek: Czujemy się oszukane

Maciej Walasek
07.11.2019 11:39
polskie siatkarki
fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER

Polskie siatkarki wysłały pismo do Polskiego Związku Piłki Siatkowej, w którym domagają się zmiany na stanowisku trenera. Murem za Jackiem Nawrockim stanął PZPS, który przedłużył umowę z trenerem na prowadzenie zespołu  do końca 2022 roku. Finalnie siatkarki reprezentacji Polski opublikowały oficjalne oświadczenie w sprawie, w którym informują, że „drużyna czuje się oszukana i skrzywdzona”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Burza w reprezentacji Polski siatkarek. Po zakończeniu Mistrzostw Europy zawodniczki wystosowały pismo do PZPS, w którym prosiły o zmianę sztabu szkoleniowego. Pod listem podpisały się wszystkie siatkarki poza Marią Stenzel i Magdaleną Stysiak. Oprócz nich podpisała się też Kamila Witkowska, która nie wystąpiła w europejskim turnieju, ale do końca trenowała z kadrą. Wcześniej doszło do spotkania prezesa związku Jacka Kasprzyka z Malwiną Smarzek-Godek i Joanną Wołosz.

– Napisałyśmy, że Asia i Malwina przedstawiły sytuację w imieniu całej drużyny, a nie, że dwie dziewczyny mają problem. Chciałyśmy pokazać, że trzymamy się razem, że jedna za drugą pójdzie – komentowała Agnieszka Kąkolewska w rozmowie ze sport.pl.

Zdaniem kapitan drużyny selekcjoner faworyzował inne zawodniczki i nie pojawiał się na meczach ligowych (krajowych i zagranicznych), w których grają reprezentantki Polski.

– Jednym z punktów naszego pisma było to, że trenera nie ma na meczach klubowych w Polsce, a już zupełnie nie pojawia się w zagranicznych drużynach swoich zawodniczek. Przez te wszystkie lata prowadzenia kadry ani razu nie przyjechał do Włoch, a tu jest coraz więcej Polek i my coraz mocniej stanowimy o sile swoich klubów, jak Malwina Smarzek czy Asia Wołosz. Chyba mam rację, że trener reprezentacji powinien jeździć do swoich liderek? – mówiła środkowa.

Afera w reprezentacji Polski siatkarek: PZPS broni Nawrockiego

Mimo całej sytuacji PZPS stanął murem za Jackiem Nawrockim i postanowił przedłużyć z nim umowę na prowadzenie żeńskiego zespołu do 2022 roku. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Jacek Kasprzyk pytany o zarzuty w stronę trenera odpowiedział, że były „bardzo enigmatyczne”.

– Padło tylko sformułowanie o złej komunikacji trenera z zawodniczkami. Nie było jednak żadnych konkretów – przyznał prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Siatkarki tłumaczyły, że próbowały rozmawiać z Nawrockim, ale on tego nie chciał. Jednak prezes PZPS nie wierzy w takie zachowanie szkoleniowca kadry narodowej.

– Twierdzą, że próbowały rozmawiać, ale trener nie chciał. Nie wierzę w to, bo Jacek jest życzliwym, otwartym człowiekiem, skłonnym do kompromisu – mówił.

Afera w kadrze siatkarek: Oświadczenie zawodniczek

W czwartek rano polskie siatkarki wydały specjalne oświadczenie w tej sprawie. Poniżej prezentujemy jego pełną treść:

„W związku z artykułem, który ukazał się w Gazecie Wyborczej w dniu 6 listopada 2019 roku oraz dalszymi wywiadami na ten reprezentacji Polski kobiet w piłce siatkowej, informujemy że:

  1. Po zakończeniu rozgrywek reprezentacyjnych drużyna z wyłączeniem Magdaleny Stysiak i Marii Stenzel wytypowała przedstawicieli drużyny tj. Malwinę Smarzek-Godek i Joannę Wołosz do rozmów z przedstawicielami Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
  2. W dniu 9.września 2019r. powołane przedstawicielki, spotkały się z Prezesem Kasprzykiem i przedstawiły problemy zaistniałe w kadrze z prośbą o reakcje, informując tym samym, że zespół nie widzi dalszej możliwości współpracy z trenerem Nawrockim. Delegacja nie została uznana przez Prezesa Kasprzyka za wiarygodną, co skłoniło nas do wystosowania pisma, potwierdzającego zgodność reszty drużyny z przedstawicielkami.
  3. Wspomniane powyżej pismo zostało podważone przez Prezesa Kasprzyka pod względem autentyczności podpisów na nim zawartych. W dokumencie nie zawarto nic oprócz potwierdzenia spójności zdania całego zespołu wraz z podpisami. Wyżej wymieniony dokument jest jedynym wystosowanym przez zespół do PZPS. Informacje podane przez media odnośnie rzekomego pisma z prośbą o zwolnienie trenera Nawrockiego są nieprawdziwe i bezpodstawne.
  4. Dnia 17 października 2019r. doszło do spotkania Zawodniczek Chemika Police grających w reprezentacji Polski z Prezesem Kasprzykiem, na którym Prezes Kasprzyk oświadczył, że do styczniowych kwalifikacji Trener Nawrocki pozostanie na stanowisku pierwszego Trenera Kadry Narodowej, natomiast po kwalifikacjach zostaną wznowione rozmowy i podjęte próby rozwiązania problemu. W świetle obietnicy złożonej z ust Pana Prezesa, uznałyśmy, że został przyjęty kompromis.
  5. Dnia 6 listopada 2019r. do mediów wypłynęły informacje przeczące wcześniejszym zapewnieniom Prezesa (tj. Informacja o przedłużeniu kontraktu z Trenerem Nawrockim do 2022r.) bez ustalonych rozmów z zespołem.

Prawdą jest, że niejednokrotnie prezes Kasprzyk namawiał zawodniczki do otwartej rozmowy i informowania go o problemach w kadrze. Po podjętej próbie, otwartej rozmowie i przedstawieniu problemów drużyna spotkała się z brakiem zrozumienia ze strony Prezesa, a ponadto informacje przekazane Prezesowi trafiły do mediów. Godne reprezentowanie kraju oraz wizerunek Kadry Narodowej zawsze był priorytetem tego zespołu i podjęte rozmowy z prezesem Kasprzykiem miały na celu rozwiązanie problemu. W myśl dobra reprezentacji, drużyna usiłowała rozwiązać problem bez angażowania mediów i osób postronnych, w tym agentów. Mnożące się artykuły związane z tą sprawą, a przede wszystkim sam wywiad Prezesa Kasprzyka ujawniający szczegóły podjętych wcześniej rozmów, wywarły na zespole ogromne oburzenie. W obliczu wszystkich zarzutów, często nieprawdziwych, drużyna czuje się skrzywdzona oraz oszukana. Upublicznianie wewnętrznych problemów reprezentacji na łamach prasy w opinii zawodniczek jest niedopuszczalne oraz może rzutować negatywnie na zbliżające się kwalifikacje.

Rzekomy, powielający się zarzut o niechęci czy zazdrości drużyny w stosunku do Magdaleny Stysiak jest paskudną insynuacją, mającą na celu odwrócenie uwagi od innych problemów. We wcześniejszych rozmowach zespołu z Trenerem Nawrockim (odbytych w Spale) po raz pierwszy został poruszony temat domniemanego konfliktu Magdaleny Stysiak z resztą zespołu. Drużyna zgodnie podkreśliła, że Magdalena jest zawodniczką pożądaną w polskiej reprezentacji oraz że każda z dziewczyn wierzy w jej duży wkład w osiągnięcie założonych celów. Na koniec sezonu reprezentacyjnego odbyło się spotkanie w gronie samych zawodniczek. Sprawa została wyjaśniona, a sama Magdalena Stysiak ujawniła przyczyny domniemanego sporu. Z rozmowy wyniknęły manipulacje ze strony Trenera Nawrockiego, który próbował nastawić zawodniczkę przeciwko reszcie drużyny komentarzami o rzekomej zazdrości czy niechęci ze strony zespołu do jej osoby. Jak zostało to już wspomniane wyżej, zespół cieszy się z obecności Magdy w reprezentacji i liczy na wspólne sukcesy, a wspomniany artykuł zamieszczony w Gazecie Wyborczej uważa za kolejną skandaliczną próbę skłócenia Magdaleny z resztą zespołu.

Podczas spotkań odbytych z Prezesem Kasprzykiem informowaliśmy o następujących powodach naszego stanowiska:

  1. Zespół w trakcie zgrupowań, jak i poprzednich sezonów kadrowych, próbował rozmawiać z Trenerem Nawrockim na temat bieżących problemów, jednak każda rozmową spotykała się z negatywnym odbiorem i bagatelizowaniem. Większość zawodniczek w ciągu 5 miesięcznego sezonu kadrowego nie doczekała się nawet jednej rozmowy indywidualnej.
  2. Kontakt pomiędzy sezonami kadrowymi zupełnie nie istnieje. Trener ani sztab szkoleniowy nie miał żadnego osobistego, ani nawet telefonicznego kontaktu z zawodniczkami oraz klubami. O wszystkim, łącznie z powołaniami, zespół dowiadywał się z mediów lub kilka dni przed rozpoczęciem zgrupowania. Dodatkowym problemem był kompletny brak obecności Trenera Nawrockiego podczas meczów ligowych (krajowych oraz zagranicznych), co powodowało brak totalny dialogu. Po wysłaniu przez nas listu do PZPS Trener nagle zaczął pojawiać się na meczach w Polsce.
  3. Bagatelizowanie stanu zdrowia zawodniczek oraz okazywanie niezadowolenia w przypadku kontuzji. Często przekładanie wyniku ponad zdrowie zawodniczek.
  4. Obniżanie poczucia wartości zespołu, pewności siebie oraz indywidualnie zawodniczek. Zaniżanie aspiracji i potencjału drużyny. Brak psychologicznego i mentalnego prowadzenia zespołu.
  5.  Brak szczerości oraz nagminnie powtarzające się złe wypowiedzi na temat swoich zawodniczek, często również w rozmowach z innymi siatkarkami.
  6. Błędy w prowadzeniu meczów, brak konstruktywnych wskazówek, napady furii, które źle wpływały na zespół oraz obraźliwe wypowiedzi świadczące o braku szacunku.
  7. Akceptowanie przez Trenera Nawrockiego nieprofesjonalnego zachowania jednego z członków sztabu (zażyłe, bliskie relacje z jedną z zawodniczek). Dopuszczanie do niemoralnego zachowania, przy jednoczesnym braku reakcji ze strony Trenera na zgłaszanie problemu przez zawodniczki.
  8. Brak profesjonalnego sztabu szkoleniowego i prowadzenie zajęć przez Trenerów niekompetentnych do szkolenia zawodniczek Reprezentacji.
  9. Oczernianie członka sztabu przez Trenera Nawrockiego oraz resztę sztabu szkoleniowego w obecności zawodniczek, tym samym wprowadzanie niekomfortowej atmosfery pracy.

Zarzuty związane z tak późną reakcją ze strony drużyny były spowodowane dbałością o dobro zespołu i chęcią zaspokojenia oczekiwań kibiców, którzy byli dla nas wsparciem w tym ciężkim sezonie kadrowym. Jednakże zespół pragnie podkreślić, iż fakt o zaistniałym problemie został zgłoszony dzień po zakończeniu Mistrzostw Europy w Turcji, tj. dnia 9 września 2019 roku. Zdaniem drużyny, problem został celowo odłożony w czasie aby teraz, zgodnie z artykułem Gazety Wyborczej, obarczyć nas winą tuż przed samymi kwalifikacjami do Igrzysk Olimpijskich.

Artykuł, który ukazał się w Gazecie Wyborczej w dniu 6 listopada 2019 roku jest stronniczy I uderzający w godność oraz dobre imię drużyny. Większość informacji w nim podanych jest nieprawdziwa. Zespół jest oburzony faktem w jakim świetle został przedstawiony.

Zespół kontaktując się z PZPS liczył na konstruktywne rozmowy w celu rozwiązania problemu, a nie na upublicznianie sprawy w sposób szkalujący drużynę.

Zawodniczki Reprezentacji Polski”

RadioZET.pl/sport.pl, przegladsportowy.pl, PZPS