Afera w kadrze siatkarek. Romansujący z zawodniczką trener zrezygnował z pracy

12.11.2019 10:46
Jacek Nawrocki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Afery w kadrze siatkarek ciąg dalszy. Trener uwikłany w romans z zawodniczką zrezygnował z pracy w reprezentacji - poinformował na łamach "Przeglądu Sportowego" Jacek Nawrocki. Selekcjoner reprezentacji Polski po raz kolejny odniósł się również do zarzutów zawodniczek odnośnie chociażby "zmuszania do gry kontuzjowanych dziewczyn".

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Akceptowanie przez Jacka Nawrockiego nieprofesjonalnego zachowania jednego z członków sztabu (romansu z jedną z zawodniczek), dopuszczanie do niemoralnego zachowania, przy jednoczesnym braku reakcji ze strony trenera na zgłaszanie problemów zdrowotnych przez zawodniczki - to tylko dwa z zarzutów jakie padają w oficjalnym oświadczeniu siatkarek reprezentacji Polski.

Afera w kadrze siatkarek. Trener uwikłany w romans z zawodniczką zrezygnował

Nie ingeruję w prywatne sprawy siatkarek i członków sztabu. To dorośli ludzie i jeśli nie ma to wpływu na ich pracę, nie mieszam się do tego. Zdaję sobie sprawę, że to trudna sytuacja dla wszystkich zainteresowanych. Zostało to już jednak załatwione i trener, o którym mowa, zrezygnował z pracy w kadrze - wyjaśnił Nawrocki w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Zobacz także

- Żaden wynik nie jest ważniejszy od zdrowia. Nie było takiej sytuacji, w której lekarz czy fizjoterapeuta zgłaszał niedyspozycję siatkarki, a ja zmuszałem ją do gry. Przy tym, co sam przeszedłem w życiu - usuwanie nowotworu, zator płucny, a w zeszłym roku operacja biodra, nie wiem kim musiałbym być, żeby nie mieć współczucia dla cierpiących siatkarek - dodał stanowczo selekcjoner.

7 stycznia biało-czerwone rozpoczną zmagania w holenderskim Apeldoorn w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. Biorąc pod uwagę atmosferę jaka panuje w drużynie, wątpliwe jest jednak, że zobaczymy Polki w Tokio.

Zobacz także

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy