Polska - Japonia. Brat Błaszczykowskiego o niedoszłej zmianie Kuby: "Brak szacunku"

Krzysztof Sobczak
29.06.2018 09:00
Jakub Błaszczykowski nie doczekał zmiany w meczu Polska - JAponia
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/EASTNEWS

Brat Jakuba Błaszczykowskiego, Dawid, w jednym, ale mocnym zdaniu podsumował to, co stało się w końcówce spotkania Polska - Japonia na mundialu w Rosji. Popularny Kuba kilka minut stał przy linii i czekał na zmianę, ale finalnie nie pojawił się na murawie.

MUNDIAL 2018 - GRUPY, TABELE, DRABINKA. Zobacz wszystkie grupy MŚ

"Pytam się kur... czym Sobie zasłużył na taki brak szacunku????" - napisał na Facebooku Dawid Błaszczykowski.

Kompromitacja w końcówce meczu Polska - Japonia

Ostatnie minuty spotkania Polska - Japonia były żenującym spektaklem, który przejdzie do historii mistrzostw świata. Biało-czerwoni prowadzili 1:0 po golu Jana Bednarka, a w równolegle rozgrywanym meczu Kolumbia w takim samym stosunku prowadziła z Senegalem. Takie rezultaty dawały Japończykom awans do 1/8 finału.

Piłkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni nie zamierzali więc atakować, a podopieczni Adama Nawałki nie mieli takiej potrzeby. W efekcie rywale w trybie slow-motion wymieniali między sobą podania, a nasi gracze nie chcieli im jej odebrać.

To wszystko działo się na oczach Jakuba Błaszczykowskiego, który przez 5 minut stał przy linii i czekał na zmianę. Wreszcie na murawie położyli się (z nakazu selekcjonera!) Jan Bednarek i Kamil Grosicki, symulując skurcze. Arbiter widząc całe zajście skończył mecz przed upływem doliczonego czasu gry. Kuby na boisku w Wołgogradzie nie zobaczyliśmy.

Gdyby Błaszczykowski pojawił się choć na chwilę, zanotowałby 101. występ w drużynie narodowej. Zamiast tego, najadł się tylko wstydu nie ze swojej winy.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/KS