Francuzi urządzili huczną imprezę w trakcie mundialu. Ewakuowano hotel [WIDEO]

Krzysztof Sobczak
17.07.2018 18:34
Francuzi hucznie świętowali zwycięstwo z Argentyną
fot. Twitter/screen

Trzeba wiedzieć, kiedy się bawić - mogliby powiedzieć reprezentanci Francji. Podczas gdy część drużyn narodowych imprezowała w trakcie przygotowań do MŚ 2018, oni postanowili się zabawić... w trakcie mundialu. Ich impreza wymknęła się jednak spod kontroli.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przed mundialem głośno było o imprezie urządzonej przez reprezentantów Meksyku, którzy bawili się z prostytutkami, a także o "drugiej aferze alkoholowej" z udziałem reprezentacji Polski (dowiedzieliśmy o niej "po fakcie"). W trakcie turnieju niektóre drużyny narodowe także nie stroniły od zabawy, a wśród nich byli mistrzowie świata Francuzi.

Impreza po meczu Francja - Argentyna

Adil Rami w rozmowie ze stacją Telefoot opowiedział o tym, co działo się po zwycięstwie w 1/8 finału z Argentyną [4:3 - przyp. red.]. A działo się sporo.

- Byliśmy w restauracji, było nas około 15. Wróciliśmy o czwartej nad ranem i zaczęliśmy śpiewać w hotelowym korytarzu. (...)Poszedłem do pokoju, założyłem kask i nagi grałem w Fortnite'a. Chłopaki pukali w tym czasie od drzwi do drzwi i czułem, że przyjdą również do mnie - mówił obrońca "Trójkolorowych".

No i przyszli. - Tym, którzy otworzyli drzwi wywracali łóżka, itd. Poszedłem po gaśnicę i wyszedłem zobaczyć, co się dzieje. Benjamin Mendy zablokował drzwi stopą i zawołał wszystkich. Ja wziąłem gaśnicę i gdy podeszli do mnie, zrobiłem ghostbustera - przyznał Rami. W sieci - dzięki "uprzejmości" Mendy'ego - pojawiło się krótkie nagranie z tego zajścia.

- Przestraszyłem się patrząc na efekty mojej głupoty. Pomyślałem sobie, że wyrzucą mnie z kadry. Na całym korytarzu pojawił się dym. Nie wiedziałem, jak działa gaśnica - kontynuował Rami.

W rezultacie obsługa hotelowa zarządziła ewakuację. Rami zdążył założyć bieliznę, natomiast Didier Deschamps stał na dworze w samej piżamie.

- Gdy widziałem, jak [trener] się do nas zbliża, pomyślałem "o k****" - zakończył stoper.

Huczna impreza nie przeszkodziła Francuzom w wywalczeniu tytułu mistrza świata po finałowym zwycięstwie z Chorwacją 4:2.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/sport.pl/KS