Ostatnia nadzieja na medale? Biathlonistki walczą na trasie w Pjongczang!

Mikołaj Pietraszewski
22.02.2018 12:24
Pjongczang 2018
fot. PAP/Grzegorz Momot

Polskie biathlonistki stoją przed ostatnią szansą na olimpijski medal w Pjongczangu. Od godz. 12.15 wystartowała rywalizacja w sztafecie 4x6 km.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku!

Biathlonistki do Korei poleciały z wielkimi nadziejami. Ich dotychczasowe występy rozczarowały. Jedynie Monika Hojnisz spisała się dobrze w biegu indywidualnym, zajmując w nim szóste miejsce. W sztafecie Polki startowały ze zmiennym szczęściem, ale ani razu nie udało im się stanąć na podium. W Pjongczangu dochodziło jednak już do wielu niespodzianek, a skład biało-czerwonych: Magdalena Gwizdoń, Krystyna Guzik, Weronika Nowakowska i Monika Hojnisz należy do najbardziej doświadczonych.

Sprawdzony wariant

Trener Tobias Torgersen do ostatnich chwil zwlekał z decyzją, czy postawić na najstarszą w reprezentacji Gwizdoń, czy młodą 20-letnią Kamilę Żuk. Zdecydował się na sprawdzony wariant, choć obie dobrze spisały się w sztafecie mieszanej.

Zobacz także

Do podium kandyduje kilka ekip. Niemcy poprowadzi trzykrotna medalistka z Pjongczangu Laura Dahlmeier. Silne powinny być Szwedki, Francuzki i Włoszki. Każda zmiana ma do pokonania sześć kilometrów, w trakcie których zawodniczka dwukrotnie odwiedza strzelnicę - raz trafia do tarczy w pozycji stojącej, raz w leżącej.

Co z kombinacją norweską?

Oprócz tego, po raz pierwszy w historii Polska ma prawo wystąpić w drużynowym konkursie w kombinacji norweskiej. Skoki oddawane będą na dużym obiekcie, a później czterech zawodników będzie mieć do pokonania po 5 km.

Biało-czerwonych reprezentować będą Szczepan Kupczak, Adam Cieślar, Paweł Słowiok i Wojciech Marusarz. Faworytami są Niemcy, którzy zdominowali indywidualną rywalizację. Początek o godz. 8.30.

RadioZET.pl/PAP/MP