IO 2018: Szwedzi złotymi medalistami w biathlonowej sztafecie

Andreas Nicolaides
23.02.2018 14:03
biathlon
fot. PAP/EPA

Szwedzcy biathloniści zdobyli złoty medal w olimpijskiej rywalizacji sztafet 4x7,5 km w Pjongczangu. Srebro wywalczyli Norwegowie, a brąz Niemcy. Polacy nie startowali.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W składzie triumfatorów wystąpili: Peppe Femling, Jesper Nelin, Sebastian Samuelsson i Fredrik Lindstroem. Drużyna "Trzech Koron" wyprzedziła Norwegów o 55,5 s, a Niemców o 2.07,1.

Emocjonującą walkę o złoto stoczyli Lindstroem i biegnący na ostatniej zmianie u Norwegów Emil Hegle Svendsen. Więcej zimnej krwi zachował Szwed, podczas gdy drugi z zawodników w końcówce zarobił rundę karną - jedyną, jaką tego dnia mieli srebrni medaliści. Prowadzenie Svendsen stracił jednak po pierwszej swojej wizycie na strzelnicy, gdy co prawda tak jak i Lindstroem był bezbłędny, ale rywal szybciej się uporał z zadaniem.

Dotychczas męska sztafeta biathlonowa ze Szwecji mogła pochwalić się dwoma brązowymi krążkami olimpijskimi - z 1968 i 1992 roku. W Pjongczangu w czwartek srebro w tej konkurencji zdobyła zaś kobieca ekipa z tego kraju.

Po pierwszej zmianie szanse Francuzów na medal znacząco spadły. Otwierający rywalizację w barwach tej drużyny Simon Desthieux miał aż dwie rundy karne i po jego występie "Trójkolorowi" byli na 15. pozycji. Kolejni zawodnicy poprawiali pozycję zajmowaną przez ich drużynę, ale wystarczyło to na piątą lokatę. Na trzeciej zmianie biegł Martin Fourcade, który wcześniej wywalczył w Pjongczangu trzy złote medale (bieg na dochodzenie na 12,5 km, bieg ze startu wspólnego na 15 km i sztafeta mieszana 2x6 + 2x7,5 km).

Przez pewien czas stawce przewodzili Niemcy, w czym zasługa rozpoczynającego występ tego zespołu Erika Lessera. Benedikt Doll utrzymał pozycję lidera do drugiej wizyty na strzelnicy, podczas której zaliczył dwie rundy karne. Mistrz olimpijski w sprincie Arnd Peiffer wyprowadził swoją reprezentację na trzecie miejsce.

Wiele ekip swoich liderów wystawiło na trzeciej zmianie. Wówczas m.in. zaprezentowali się m.in. wspomniani Peiffer, Fourcade, a u Norwegów triumfator biegu indywidualnego na 20 km Johannes Thingnes Boe.

Piątkowe zmagania toczyły się w trudnych warunkach - zawodnicy zmagali się z dość mocnym wiatrem.

Męska sztafeta była ostatnią biathlonową konkurencją podczas igrzysk w Pjongczangu.

RadioZET.pl/PAP/AN