Zamknij

Hiszpanka ucieszyła się z bramki rywalki. W ten sposób Polki "odpadły z ME

10.11.2022 12:38

Paula Arcos Poveda, reprezentantka Hiszpanii, uniosła ręce w geście triumfu, gdy bramkę rzuciła... niemiecka zawodniczka Xenia Smits. Obie drużyny awansowały do kolejnej rundy ME piłkarek ręcznych, wyrzucając tym samym polską kadrę. Sytuacja z ostatnich minut budzi ogromne kontrowersje.

Radość Hiszpanki po golu dla Niemiec
fot. Twitter/Eurosport/screen

Reprezentacja Polski kobiet miała realne szanse na awans do drugiej rundy ME piłkarek ręcznych 2022. Na otwarcie zmagań w Podgoricy podopieczne Arne Senstada przegrały z Niemkami 23:25, a następnie sensacyjnie pokonały Hiszpanię 22:21. W ostatnim spotkaniu biało-czerwone uległy Czarnogórkom 23:26, ale wciąż nie straciły jeszcze nadziei na promocję. Wszystko zależało od meczu Niemcy - Hiszpania.

Polki mogły być stosunkowo spokojne, gdyż jedynie zwycięstwo Hiszpanii z Niemcami różnicą dwóch goli eliminowało je z turnieju. I właśnie taki wynik padł... Wszystko odbyło się w oparach absurdu.

Kontrowersje w meczu Niemcy - Hiszpania [WIDEO]

Na niespełna minutę przed końcem reprezentacja Hiszpanii prowadziła z Niemkami 23:20 i grała w przewadze. Rywalki straciły piłkę w ataku, ale jedna z zawodniczek "La Roja" za moment w zasadzie oddała im piłkę, rzucając przez całej boisko wysoko ponad bramką. W odpowiedzi Xenia Smits trafiła na 21:23 i takim rezultatem zakończył się mecz.

Niesmak budzi też zachowanie Pauli Arcos Povedy, która po utracie gola wzniosła ręce w geście triumfu. Szybko się zorientowała, że to niestosowane zachowanie i opuściła dłonie. Skąd taki gest? Ten rezultat eliminował Polki, z którymi Hiszpania przegrała. Tymczasem wyniki z rundy wstępnej "zabierane" są do drugiego etapu. Przy takim układzie Niemki rozpoczną drugą część rywalizacji bez punktów, a "La Roja" z dwoma "oczkami". Przy awansie biało-czerwonych, to Hiszpania nie miałaby puntów.

- W finałowych minutach Hiszpanki nie chciały wygrać wyżej. W takim przypadku przechodziłyby z Polkami do dalszej fazy, ale już bez punktów. Widać to było np. w akcji, gdy prowadziły trzema bramkami, a oddały nieprzygotowany rzut przez całe boisko. Wydaje mi się, że to było zrobione z rozmysłem. Wybrały najkorzystniejszą dla siebie opcję. Moim zdaniem mecz nie był ukartowany. Niemki też walczyły o wygraną - wyjaśnił brązowy medalista olimpijski z Montrealu Zygfryd Kuchta.

loader

RadioZET.pl/PAP