PGE VIVE Kielce mistrzem Polski! Pożegnanie dwóch legend

03.06.2018 17:56

Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce po raz 15. w historii klubu wywalczyli tytuł mistrzów Polski. W rewanżowym meczu finałowym pokonali u siebie Orlen Wisłę Płock 33:29 (13:14). Pierwsze spotkanie w Płocku kielczanie także wygrali 33:28.

PGE VIVE Kielce mistrzem Polski! Pożegnanie dwóch legend fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kielczanie do rewanżu przystępowali z pięciobramkową zaliczką (33:28) z pierwszego meczu, który w środę odbył się w Płocku. Wynik spotkania otworzył skrzydłowy gości Michał Daszek. VIVE po raz pierwszy na prowadzenie wyszło w szóstej minucie po bramce Darko Djukica (3:2).

Kolejne minuty spotkania przebiegały jednak pod wyraźne dyktando zespołu z Mazowsza. Kielczanie popełniali błędy w ataku, a zespół z Mazowsza wyprowadzał groźne kontry. W 13. minucie Wisła po trafieniu Gilberto Duarte wygrywała już 7:4. W szeregach zespołu trenera Krzysztofa Kisiela wyróżniał się efektownymi paradami bramkarz Adam Morawski. Pięć minut później przy prowadzeniu gości 9:6 o czas poprosił trener VIVE Tałant Dujszebajew.

Jego podopieczni odrobili część strat kiedy na ławkę kar powędrował Igor Zabic. W 20. min po efektownym lobie Marko Mamica gospodarze przegrywali już tylko 8:9. Trzy minuty później Morawskiego pokonał Alex Dujshebaev i był już remis 9:9. Kielczanie poszli za ciosem wykorzystując błędy gości w ataku. W 24. min do pustej bramki trafił Manuel Strlek (Wisła znów grała w osłabieniu) i VIVE objęło prowadzenie 10:9.

Już do końca pierwszej połowy trwała wymiana ciosów z obu stron. Nieco skuteczniejszy był zespół z Płocka, który po 30 minutach prowadził 14:13. Zawodnicy obydwu drużyn grali agresywnie, często na pograniczu faulu, czego efektem były liczne wykluczenia. Tuż przed końcem pierwszej odsłony czerwoną kartkę z gradacji kar otrzymał Zabic.

Drugą połowę kielczanie rozpoczęli od bramek Dujshebaeva i Djukica (15:14 dla VIVE). W 35. min kontrę gospodarzy wykończył ponownie Djukic i zespół Tałanta Dujszebajewa wyszedł na trzybramkowe prowadzenie 19:16. Krzysztof Kisiel wykorzystał w tym momencie już drugi przysługujący mu czas, bo jego zespół powoli tracił szanse na odrobienie strat z pierwszego pojedynku.

Do płockiej bramki zamiast Morawskiego wszedł Adam Borbely, ale nie zdeprymowało to gospodarzy. W 37. min po bramce Mateusza Jachlewskiego VIVE prowadziło już 21:17. Cztery minuty później po trafieniu Dujshebaeva drużyna z Kielc odskoczyła na pięć trafień (24:19) i jej fani rozpoczęli świętowanie sukcesu.

Wysokie prowadzenie wyraźnie uśpiło zawodników VIVE, którzy popełniali proste błędy. Wisła odrabiała straty i po bramce Duarte w 50. min przegrywała tylko 25:26. Riposta była jednak błyskawiczna. Trzy minuty później do siatki gości trafił Manuel Strlek. Obrońcy tytułu prowadzili wówczas 28:25, co rozstrzygało praktycznie losy rywalizacji o mistrzostwo Polski.

W ostatnich minutach na parkiecie pojawił się w szeregach VIVE kończący karierę Karol Bielecki, a kieleccy fani zgotowali mu ogromną owację. Popularny "Kola" zdobył w tym meczu ostatnią bramkę, ustalając wynik spotkania. Ostatecznie piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce pokonali Orlen Wisłę Płock 33:29 (13:14) i po raz 15. w historii klubu, a siódmy z rzędu, sięgnęli po mistrzostwo kraju.

PGE VIVE Kielce – Orlen Wisła Płock 33:29 (13:14)

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń