Zamknij

Pewne zwycięstwo Łomży Vive Kielce w LM. Kielczanie liderem grupy

18.02.2021 20:47
Pewne zwycięstwo Łomży Vive Kielce w LM. Kielczanie liderem grupy
fot. PAP/EPA

Łomża Vive Kielce wygrała u siebie w meczu 12 .kolejki Ligi Mistrzów z Elverum Handball 39:29 (20:14). To ósme zwycięstwo polskiego zespołu w tych rozgrywkach.

Pierwszą bramkę zdobył Władysław Kulesz, ale początek pojedynku był bardzo wyrównany. Na prowadzenie 5:3 kielczanie wyszli w 7. minucie, po karnym wykonywanym przez Arkadiusza Morytę. Ale już minutę później po uderzeniu Endre Langaasa był remis 5:5. Goście grali siódemką zawodników w polu, wycofując bramkarza, ale nie przyniosło im to powodzenia, bo w kieleckiej bramce bardzo dobrze spisywał się Mateusz Kornecki.

Skutecznością imponował Arciom Karalek. Białoruski obrotowy po 10 minutach miał już na swoim koncie cztery trafienia. Mistrzowie Polski wykorzystali błędy rywali i powiększyli prowadzenie. W 17. min po bramce Sigvaldi Gudjonssona, który do Kielc przyszedł właśnie z Elverum, Łomża Vive prowadziła już 11:7. Sześć minut później przewaga gospodarzy wzrosła już do pięciu trafień (14:9), po kolejnym rzucie islandzkiego skrzydłowego.

Po 30 minutach podopieczni Tałanta Dujszebajewa wygrywali 20:14, całkowicie panując nad wydarzeniami na parkiecie. Po kieleckim zespole nie było zupełnie widać, że rozgrywa w lutym już szóste spotkanie (Liga Mistrzów i ekstraklasa).

LM: Pewna wygrana Łomży VIVE Kielce

W 36. min po szóstej już bramce Karaleka polska drużyna odskoczyła już na siedem trafień (23:16). Cały czas dobrą dyspozycję utrzymywał Kornecki, który popisywał się udanymi interwencjami, m.in. w popisowy sposób zatrzymując skrzydłowego gości Alexandra Blonza. W 41. min wykorzystując moment rozluźnienia gospodarzy, norweska ekipa zredukowała straty do pięciu bramek (24:19).

Kolejne trzy bramki padłu łupem kielczan, ale goście walczyli dalej. Po serii gospodarzy w 49. min było już tylko 30:26 dla mistrzów Polski, po ósmej już bramce obrotowego Thomasa Solstada.

Trener Vive wziął czas i jego reprymenda poskutkowała. Po powrocie na parkiet dwa razy trafił Gudjonnson i sytuacja wróciła do normy. Przewaga Vive była na tyle wysoka, że na ostatnie minuty Korneckiego zastąpił w bramce młody Miłosz Wałach, który miał kilka udanych interwencji, broniąc m.in. rzut Abalo.

Kielczanie odnieśli ósme zwycięstwo w rozgrywkach i są nadal liderem grupy A.

Łomża Vive Kielce – Elverum Handball 39:29 (20:14).

RadioZET.pl/PAP