Zamknij

Dużo "lag" do Lewandowskiego, a mało podań. Statystyka z meczu z Meksykiem

23.11.2022 10:20

Robert Lewandowski przez 90 minut dostał 32 podania, z czego 14 pochodziło od Wojciecha Szczęsnego i było zagrywane „górą” – takie wyliczenia po spotkaniu z Meksykiem podali analitycy ze strony OptaAnalyst. Co więcej, w pierwszych 45 minutach połowę piłek do „Lewego” posłał właśnie bramkarz naszej kadry.

Statystyka z meczu Polska - Meksyk. Za dużo lag do "Lewego", a za mało podań
fot. PAP/EPA/Rungroj Yongrit

Robert Lewandowski przez cały mecz z Meksykiem musiał walczyć o stworzenie jakiejkolwiek sytuacji podbramkowej, a często także o miejsce na to, by móc otrzymać podanie. Po spotkaniu przyznawał, że brak okazji strzeleckich wynikał z defensywnego ustawienia całej drużyny.- Dużo pracujemy w obronie, żeby przeciwnik nie stwarzał sytuacji. Czasami może brakować sił i lepszych decyzji. Im więcej zawodników atakuje, tym łatwiej stworzyć sytuacje. Defensywa była jednak priorytetem. Dlatego nie było klarownych sytuacji - wyjaśnił kapitan biało-czerwonych.

Lewandowski przez cały mecz otrzymał 32 podania, z czego 14 pochodziło od Wojciecha Szczęsnego, który zagrywał górne piłki. Kapitan kadry oddał jeden celny strzał – z rzutu karnego. W trakcie ostatnich dwóch mistrzostw świata „Lewy” łącznie oddał 11 uderzeń, ale nie zdobył z nich ani jednej bramki.

Statystycy OptaAnalyst podali też, że Lewandowski w Bayernie i Barcelonie notował średnio ponad 8 kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika w ciągu jednego meczu, a łącznie 20,4% jego zagrań było wykonywanych w szesnastce. W przypadku występów Polski na międzynarodowych turniejach „Lewy” notuje 4.7 kontaktu w polu karnym przeciwnika. Do tego, tylko 10 procent wszystkich zagrań Polaka miało miejsce w szesnastce rywala.

Lewandowski: mieliśmy z tyłu głowy, żeby nie stracić bramki

Lewandowski zauważył to, że nie dostawał piłek w pobliżu polu karnym i w rozmowie z TVP Sport wytłumaczył, w czym tkwił problem. - Graliśmy dużo długich podań. Brakowało ich zebrania, pójścia za plecy. To nie był łatwy mecz dla ofensywnych zawodników. Byliśmy naciskani i podwajani. Graliśmy kompaktowo. Mieliśmy z tyłu głowy to, żeby nie stracić bramki. To był priorytet. Z tego wynikało, że w ofensywie nie było aż tylu sytuacji - wyjaśniał napastnik Barcelony.

Kolejny mecz Polski na mistrzostwach w Katarze rozpocznie się w sobotę o godz. 14, a naszym rywalem będzie Arabia Saudyjska.

loader

RadioZET.pl/OptaAnalyst/PAB