Zamknij

Samuraje z Japonii stłamsili Niemców. Gigantyczna niespodzianka w MŚ

Reprezentacja Japonii sprawiła nie lada sensację, pokonując Niemców 2:1 (0:1) w środowym meczu na MŚ w Katarze.

reprezentacja Japonii
fot. PAP/EPA

Reprezentacja Niemiec w środę zainaugurowała rozgrywki w grupie E na mistrzostwach świata 2022. Rywalem drużyny prowadzonej przez Hansi Flicka była kadra Japonii. Po pierwszym gwizdku nasi zachodni sąsiedzi starali się złapać luz i swobodę gry przed polem karnym Japonii. Jednak nieoczekiwanie to Samuraje wpakowali piłkę do siatki.

W 8. minucie Ikay Gundogan stracił futbolówkę w środku pola. Po kontrze Azjatów Manuela Neuera pokonał Daizen Maeda, ale sędzia odgwizdał spalonego i bramka została anulowana. Piłkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni byli zdominowani na boisku, ale liczyli na gry z kontrataków. Jednocześnie japońscy obrońcy szybko organizowali się w defensywie, powodując, że Niemcy nie mieli sposobu na dostanie się w ich szesnastkę.

W 31. minucie Joshua Kimmich popisał się kapitalnym przerzutem do Davida Rauma, ale ten został zahaczony przez bramkarza Shuichiego Gondę, a arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. Akcja była jeszcze sprawdzana przez VAR, ale decyzja nie była zmieniona. Karnego na bramkę zamienił Gundogan.

Japończycy postawili się Niemcom, sensacja na mundialu w Katarze

W doliczonym czasie gry Niemcy podwyższyli prowadzenie, gdzie po strzale Kimmicha i udanej obronie Gondy, celnie dobijał Kai Havertz. Jednak po weryfikacji VAR sędzia odgwizdał spalonego u zawodnika Chelsea.

Po zmianie stron Japończycy zaczęli przeprowadzać ofensywne zmiany, nie mając nic do stracenia. Niemniej jednak to Niemcy mieli kolejne okazje na gole. Po godzinie gry po uderzeniu Gundogana piłka odbiła się od słupka, ratując Azjatów. Dziesięć minut później swój zespół ratował Gonda. Bramkarz Kraju Kwitnącej Wiśni zaczarował bramkę, broniąc strzał Hofmanna, a po chwili popisał się genialną interwencją po dwukrotnych strzała Serge'a Gnabry'ego.

Nieoczekiwanie w 75. minucie wyrównującego gola zdobył Ritsu Doan, który pojawił się na boisku w drugiej części gry. Po strzale innego zmiennika Takumiego Minamino Neuer wybronił strzał, ale nie miał nic do powiedzenia przy dobitce Doana.

Niemcy byli zszokowani tym, co się stało, a Japończycy szli za ciosem. Osiem minut później Takuma Asano - następny rezerwowy, dostał dalekie podanie i wpadając w pole karne, trafił pod poprzeczkę, wyprowadzając Samurajów na prowadzenie 2:1. Niemcy rzucili się do ataku dominując przed polem karnym Japonii, ale ci bronili się jak mogli i ostatecznie wybronili rezultat, zdobywając trzy punkty.

Taki obrót spraw komplikuje sytuację Niemiec w MŚ w Katarze. W niedzielnym hicie z Hiszpanią gracze Hansiego Flicka zagrają o być albo nie być na mundialu.

Niemcy - Japonia 1:2 (1:0).

Bramki: 1:0 Ilkay Guendogan (33-karny), 1:1 Ritsu Doan (75), 1:2 Takuma Asano (83).

RadioZET.pl