Zamknij

Potężna fala hejtu na piłkarzy Szwecji. "Poinformowaliśmy już policję"

30.03.2022 19:25

Reprezentacja Polski pokonała Szwecję 2:0 w finale baraży do mistrzostw świata 2022 w Katarze, co wywołało ogromną falę hejtu na niektórych piłkarzy ekipy "Trzech Koron". - Poinformowaliśmy już policję - powiedział szef bezpieczeństwa szwedzkiej federacji piłkarskiej (SvFF) Martin Fredman.

Marcus Danielson
fot. ANDREAS L ERIKSSON via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East News

Przegrana we wtorek w Chorzowie z Polską 0:2 wywołała w Szwecji nie tylko szok, ale też falę hejtu na Jespera Karlstroema i Marcusa Danielsona, którzy swoimi błędami doprowadzili - zdaniem kibiców - do porażki i braku awansu ekipy "Trzech Koron" do mistrzostw świata 2022 w Katarze.

"Takie sytuacje już się zdarzały i mamy wypracowane procedury ścigania autorów wpisów. Poinformowaliśmy już policję, która ma swój wydział zajmujący się tego typu sprawami i zamierzamy też złożyć zawiadomienie o przestępstwie" - powiedział szef bezpieczeństwa szwedzkiej federacji piłkarskiej (SvFF) Martin Fredman. "Hejt może prowadzić do fali przemocy i ataków personalnych, a nawet tragedii, co w Szwecji już się wydarzyło wielokrotnie, więc należy go niszczyć w zarodku" - dodał na antenie telewizji SVT.

Potężna fala hejtu Szwedów na Karlstroema i Danielsona

Karlstroem, który na co dzień jest zawodnikiem Lecha Poznań, i Danielson byli już w kilka minut po zakończeniu meczu na swoich profilach w mediach społecznościowych wyzywani, obrażani w wulgarny sposób, a nawet grożono im fizycznymi konsekwencjami.

"To jest sport z typu tych nieprzewidywalnych i zawodnicy zawsze popełniają jakieś błędy, a niektóre z nich prowadzą do straty bramki. Gra jednak cała drużyna. Teraz razem z policją śledzimy wszystkie wpisy i reakcja po zidentyfikowaniu konkretnych osób nastąpi bardzo szybko i będzie dla nich bardzo bolesna" - podsumował Fredman.

Przypomnijmy, że Karlstroem krótko po przerwie przewrócił w polu karnym Grzegorza Krychowiaka i sędzia podyktował "jedenastkę", którą na gola zamienił Robert Lewandowski. Z kolei po stracie piłki przez Danielsona w 72. minucie Piotr Zieliński zdobył drugą bramkę dla biało-czerwonych i - jak się okazało - ustalił wynik spotkania.

loader

RadioZET.pl/PAP