Zamknij

Praca w nocy, w upale, bez urlopu. Jak Katar wykorzystuje migrantów

04.05.2022 15:59

Imigranci zarobkowi, którzy zostali zatrudnieni na budowach stadionów w Katarze, a także w innych miejscach w tym pustynnym kraju, są zmuszani do pracy w nocy, byle tylko udało się zakończyć przygotowania przed rozpoczęciem mistrzostw świata. Do startu turnieju pozostało 200 dni.

MŚ 2022. Praca w nocy, w upale, bez urlopu. Katar wykorzystuje pracę migrantów
fot. KYDPL KYODO/Associated Press/East News

W Katarze zakończyła się już budowa nowoczesnych i klimatyzowanych stadionów, ale wciąż trwa budowa dróg dookoła miast, w których odbędą się spotkania. Do tych prac skierowano migrantów.  Największe problemy organizacyjne Katarczyków to obecnie transport i zapewnienie miejsc noclegowych. - Fani widzą, że ceny biletów rosną. A wszystko przez to, że mistrzostwa w Katarze są jednymi z najbardziej skomplikowanych jeżeli chodzi o logistykę – mówi Ronan Evain, szef organizacji lobbyingowej Football Supporters Europe, cytowany przez agencję prasową AFP.

Duża część prac, która pozostała do wykonania została zrzucona na migrantów ekonomicznych. O sytuacji tych pracowników poinformowała Amnesty International. Migranci, którzy przyjechali do Dohy i innych miast w celach zarobkowych są wykorzystywani do niewolniczego wysiłku. AI zwróciła uwagę na sytuację ochroniarzy zatrudnianych do opieki nad biurami, budowami i fabrykami.

Katar odpowiadając na zastrzeżenia fanów podkreślił, że w hotelach i apartamentach będzie łącznie 130 000 pokojów. Do tego zostaną udostępnione tanie pomieszczenia „łączone”, za 85 dolarów za noc.

Praca w nocy, bez urlopu, w upale

Migranci pochodzący głównie z Afryki i Azji są zmuszani do pracy za małą pensję. Do tego, wielu z nich musi być na posterunku przez 12 godzin, 7 dni w tygodniu bez ani jednego wolnego dnia w roku.
Jeden z pracowników, którego wypowiedź cytuje Amnesty International, zdradził, że katarski pracodawca nie dał mu wolnego przez 3 lata. W przypadku wzięcia urlopu pracownicy tracą pensję. Pieniądze są im też zabierane za wyjście do toalety bez zastępstwa, chorobę, lub niewłaściwe noszenie stroju.
Praca w katarskich warunkach jest straszna nie tylko przez zachowanie pracodawców, ale także pogodę. Niejednokrotnie temperatura przekracza tam 40 stopni, a nawet sięga 50 stopni. Ochroniarze z Kenii i Ugandy skarżą się też na to, że dostają więcej obowiązków od muzułmańskich pracowników, a są jednocześnie gorzej opłacani. - Pracownicy są psychicznie i emocjonalnie wyczerpani. Żyją pod groźbą kar finansowych lub rozwiązania kontraktu, albo nawet deportacji – informuje Stephen Cockburn z Amnesty International.

loader

RadioZET.pl/PAB/AFP/Amnesty