Żółte kartki dla trenerów? FIFA testuje nowy pomysł

Krzysztof Sobczak
05.04.2018 18:58
Pep Guardiola podczas meczu z Liverpoolem
fot. PAP/EPA

Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) podczas turniejów młodzieżowych testuje propozycje nowych przepisów. Jeden z nich dotyczy pokazywania żółtych kartek trenerom.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Jak na razie trenerzy za nieodpowiednie zachowanie są od razu odsyłani na trybuny przez sędziego. Żółta kartka da im sygnał, że muszą się pilnować, bo inaczej następnym razem powędrują na widownię - zaznaczył w wywiadzie dla "Sport Bild" zastępca sekretarza generalnego FIFA Chorwat Zvonimir Boban.

Zobacz także

W ten sam sposób karani mają być także inni członkowie sztabu szkoleniowego oraz zawodnicy zasiadający na ławce rezerwowych.

Skrócenie czasu na zmianę

Światowa federacja testować ma także zmiany przepisów mające na celu skrócenie czasu dokonywania zmian. Zdaniem Bobana często odbywa się to zbyt wolno i stwarza problemy.

- Nieraz zawodnicy chcieli w ten sposób zyskać na czasie i wybić z rytmu rywala, przechodząc przez środek boiska. Teraz sędzia będzie mógł poinstruować ich, którędy mają opuścić pole gry - zastrzegł.

Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program

Nowe przepisy także dla bramkarzy

Trzecia zmiana zasad odnosi się do wznawiania gry przez bramkarza po niecelnym strzale. W myśl nowych przepisów będzie on mógł podać do kolegi z drużyny w obrębie pola karnego, co oficjalnie jak na razie jest zabronione.

- Zawodnicy zespołu przeciwnego będą musieli czekać poza polem karnym do momentu, aż piłkę odbierze od golkipera jeden z jego partnerów z zespołu - zaznaczył Chorwat.

Zastępca sekretarza generalnego FIFA zapewnił również, że trwają prace nad usprawnieniem systemu wideoweryfikacji (VAR) przed zbliżającymi się mistrzostwami świata w Rosji. Nigdy wcześniej nie stosowano tego rozwiązania w imprezie tej rangi. Boban zastrzegł przy tym, że nie można oczekiwać perfekcyjnej skuteczności temu systemu i FIFA się na to nie nastawia.

RadioZET.pl/PAP/KS