Złota Piłka: Zasłużony sukces Messiego, ale miejsce Lewandowskiego to farsa [KOMENTARZ]

03.12.2019 11:07
Zasłużony sukces Messiego, ale miejsce Lewandowskiego to farsa
fot. FRANCK FIFE/AFP/East News

Robert Lewandowski zajął 8. miejsce w plebiscycie "Złotej Piłki 2019". Choć zwycięstwo Lionela Messiego jest zasłużone i raczej niewielu je podważa, to już tak niska lokata Roberta Lewandowskiego - m.in. za Kylianem Mbappe i Cristiano Ronaldo - uznawana jest za farsę. I to nie tylko w Polsce.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Plebiscyty rządzą się swoimi prawami - to oficjalna wersja. Tak właśnie mówił Robert Lewandowski po gali w Paryżu. Organizatorzy zarezerwowali Polakowi miejsce w pierwszym rzędzie obok faworytów - Lionela Messiego i Virgila van Dijka, ale jak się okazało, kapitan biało-czerwonych odegrał jedynie rolę wręczającego nagrodę im. Lwa Jaszyna dla najlepszego bramkarza minionego roku. Ósme miejsce, wbrew temu co mówił, nie mogło go zadowolić.

Złota Piłka jak Eurowizja

Ale to tylko jedna strona medalu. Lokata w pierwszej dziesiątce najlepszych piłkarzy świata to generalnie sukces "Lewego", a przy okazji... porażka, by nie powiedzieć kompromitacja, dziennikarzy. Czasami można odnieść wrażenie, że niektórzy z nich znają tylko dwóch piłkarzy - Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo bądź alternatywnie dwa kluby - Barcelonę i Real Madryt. Oni traktują ten plebiscyt jak nie przymierzając konkurs Eurowizji - wygrywa najbardziej lubiany, najbardziej popularny, a duże znaczenie ma tu również narodowość, sympatie i względy patriotyczne. Osiągnięcia w danym roku schodzą tu na drugi, a nawet na trzeci plan, bo oprócz marki zawodnika liczy się również klub oraz liga, w których występuje.

Złota Piłka 2019 - WYNIKI końcowe plebiscytu "France Football"

Zasady głosowania są trochę inne niż w Eurowizji - tutaj można głosować na swojego rodaka, jak zresztą uczynił jedyny polski dziennikarz biorący udział w plebiscycie Maciej Iwański. On przyznał najwięcej punktów Lewandowskiemu, a w dalszej kolejności Messiemu, van Dijkowi, Ronaldo i Salahowi. Tym tropem podążą cały świat. I tak Afryka stawia na dwóch "dyżurnych" w tego typu rankingach Messiego i Ronaldo, a następnie na tych, którzy reprezentują kontynent. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że w innym układzie Riyad Mahrez, skądinąd znakomity skrzydłowy, nie zająłby miejsca w TOP 10.

Złota Piłka 2019: Zwycięstwo Messiego

Messi w branym pod uwagę okresie od listopada 2018 do listopada 2019 zdobył tytuł mistrza Hiszpanii, został królem strzelców La Ligi, a z reprezentacją Argentyny sięgnął po brązowy medal Copa America. Lewandowski w tym czasie wywalczył z Bawarczykami mistrzostwo i Puchar Niemiec, również był najlepszym strzelcem swojej ligi, a drużynę narodową poprowadził do finałów Euro 2020. W sumie zdobył też więcej goli od Argentyńczyka. To nie wystarczyło, by go pokonać. Ba, nie wystarczyło, by pokonać Ronaldo, a nawet Kyliana Mbappe, który osiągnął mniej od "Lewego", gra w mniej popularnej lidze, ale w bardziej medialnym klubie od Bayernu.

Zwycięstwa Messiego mimo wszystko nikt nie podważa, bo to po prostu obiektywnie najlepszy, najbardziej utalentowany piłkarz świata. Problem w tym, że w takim układzie należałoby mu przyznać dożywotnią "Złotą Piłkę", wręczać mu ją co roku, dopóki nie zakończy kariery, a cała reszta niech bije się o 2. miejsce.

Złota Piłka 2019: Lewandowski za nisko

Moja trójka za ten rok wyglądałaby trochę inaczej. Pierwsza dwójka bez zmian, ale trzecie miejsce dla Lewandowskiego. To ponoć nagroda indywidualna, nie drużynowa, a trudno wykręcać lepsze liczby niż on. Ponadto mówi się, i potwierdzają to fakty, że większe szanse na zdobycie "Złotej Piłki" mają piłkarze ofensywni, a przecież kapitan biało-czerwonych uchodzi, i to też potwierdzają statystyki, za najlepszego napastnika świata.

Powstaje więc pytanie, co Lewandowski musiałby zrobić, aby zapracować na podium plebiscytu "France Football"? Najprościej byłoby pewnie powiedzieć, że wystarczyłoby... strzelać tyle samo goli dla Realu lub Barcelony, bo wcale nie jestem przekonany, że zwycięstwo w Lidze Mistrzów z Bayernem zapewni mu to miejsce.

Wymowna reakcja Lewandowskiego na 8. miejsce w plebiscycie Złotej Piłki [WIDEO]

W swoim komentarzu do wyników "Złotej Piłki" Lewandowski był powściągliwy, dyplomatyczny, choć znów na usta cisnęły się jego własne słowa sprzed trzech lat, kiedy zajął 16. miejsce, co dobitnie nazwał "kabaretem". W tym roku to też był kabaret, by nie powiedzieć farsa, bo jedyną nagrodą za kosmiczne liczby było dla niego miejsce obok Messiego. Słabe.

PS. "Dla nas i tak jesteś najlepszy" - napisał Thomas Mueller, a my się pod tym podpisujemy.

Lewandowski najbliżej Złotej Piłki w karierze. MEMY po gali Ballon d'Or

RadioZET.pl