Zamknij

Zbigniew Boniek o murawie na PGE Narodowym: Jesteśmy wściekli, ale bezradni

21.11.2019 09:01
Zbigniew Boniek o murawie na PGE Narodowym
fot. PAP

Jeśli Stadion Narodowy służy do zarabiania pieniędzy, to dobro drużyny narodowej schodzi na plan dalszy – powiedział "Gazecie Wyborczej" prezes PZPN Zbigniew Boniek, po rozegranym na fatalnej murawie meczu ze Słowenią. Jesteśmy wściekli, ale bezradni - dodał.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Zły stan murawy w Warszawie nie jest dla nas niczym nowym. Tak jest od lat, od słynnego meczu na wodzie z Anglikami. Jesteśmy wściekli, ale bezradni. Bo jeśli Stadion Narodowy jest centrum biznesowo-rozrywkowo-handlowo-sportowym, jeśli organizuje się na nim koncerty, lodowisko, targi, a murawę układa kilka dni przed meczem, to trudno się dziwić, że w piłkę na niej grać trudno. Ale ja rozumiem szefa spółki zarządzającej stadionem, on musi wycisnąć z Narodowego maksymalne zyski. Tu trzeba decyzji polityków, by określili, do czego ten stadion jest przede wszystkim powołany. Jeśli do zarabiania pieniędzy, to oczywiście dobro drużyny narodowej schodzi na plan dalszy – podkreślił Boniek.

Murawa na PGE Narodowym pod ostrzałem: Wstyd, żenada, pastwisko [WIDEO]

Sprawa murawy powraca przy okazji każdego meczu reprezentacji Polski na PGE Narodowym, ale wszystko wskazuje na to, że po wtorkowym starciu ze Słowenią przelała się już czara goryczy. Wszyscy - od piłkarzy, trenera, działaczy, dziennikarzy po kibiców - zwracali uwagę, że na takiej murawie nie da i nie chce się grać. I wszyscy głośno, bez bawienia się w dyplomację, wyrazili swoją opinię na ten temat.

Boniek o losowaniu grup Euro 2020: Na kogo chciałby trafić?

Pytany na kogo z czwórki: Włochy, Anglia, Hiszpania, Niemcy, rozstawionych w pierwszym koszyku, Polacy chcieliby trafić podczas losowania grup Euro 2020 prezes PZPN odpowiada, że jest mu to absolutnie obojętne, bo wszyscy są silni i wszyscy wielcy. - A przecież znakomite drużyny są i w trzecim koszyku: obrońcy tytułu z Portugalii, Turcja, Dania, Czechy, Szwecja, Austria. Ale na mistrzostwa Europy nie jedzie się grać ze słabymi. 30 listopada los wskaże nam rywali – powiedział Boniek.

RadioZET.pl/PAP