Zamknij

Boniek ostro o Lewandowskim: "Kapitan ma zespół cementować, a nie rozmontowywać"

20.11.2020 11:55
Boniek krytykuje Lewandowskiego
fot. Hubert Mathis/REPORTER/EastNews

Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, skrytykował Roberta Lewandowskiego za jego głośny wywiad po meczu Włochy - Polska w Reggio Emilia. - Kapitan ma zespół cementować, a nie rozmontowywać - ocenił były piłkarz Widzewa, Juventusu czy Romy.

Robert Lewandowski po przegranym w fatalnym stylu spotkaniu Ligi Narodów z Włochami stanął przed kamerami TVP. W odpowiedzi na pytanie o plan na ten mecz najpierw długo milczał, a następnie wypalił: - Taktycznie wyglądaliśmy po prostu słabo (...). Przed nami dużo rzeczy do poprawy, szczególnie w treningu. To spotkanie pokazało, że przy takim przygotowaniu do meczu ciężko będzie nam rywalizować z takimi drużynami jak Włochy.

Jego słowa i zachowanie odbiły się szerokim echem w mediach i wśród kibiców, którzy ocenili, iż było to wotum nieufności dla selekcjonera Jerzego Brzęczka. Po meczu, w którym przez 90 minut biało-czerwoni praktycznie nie opuszczali własnej połowy, nie potrafili skonstruować akcji zaczepnej i oddać celnego strzału, można było mieć wrażenie, że lada dzień trener straci pracę. Tak się jednak nie stało ani po starciu w Italii, ani po kolejnej porażce z Holandią 1:2.

Zbigniew Boniek krytykuje Roberta Lewandowskiego

Jerzy Brzęczek, choć zrealizował wszystkie cele postawione mu przez Zbigniewa Bońka - awansował do Euro 2021, utrzymał naszą drużynę w Dywizji A Ligi Narodów [gdyby nie zmiana formuły w tym sezonie Polacy graliby w Dywizji B - red.] i odmłodził kadrę - nie ma dobrej prasy. W związku z tym kibice podchwycili wypowiedź Lewandowskiego i jeszcze głośniej niż przed spotkaniem z Włochami domagali się dymisji selekcjonera. Tymczasem Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, dostrzegając mankamenty w pracy Brzęczka, wziął go w obronę, a skrytykował Roberta Lewandowskiego.

- Kapitan ma reprezentować drużynę, ma wszystko robić w jej imieniu najlepiej, jak potrafi, i grać najlepiej, jak potrafi. Piłkarze nie są od oceniania trenera, niezależnie od tego, jak się nazywają - mówi Boniek w rozmowie z Rafałem Stecem dla "Gazety Wyborczej".

- Nie jest powiedziane, że jeśli Robert Lewandowski coś powie, to ma zawsze rację. Na wszystkie treningi nie chodzę, ale jeśli chodzę, to widzę dyscyplinę i porządek. A gdyby nawet Robert miał rację, to taką rację wykłada się wewnątrz drużyny, nie przed kamerą. Jako dojrzały człowiek powinien zdawać sobie sprawę z tego, że na kapitanie ciążą pewne obowiązki. A najważniejszy polega na tym, by zespół cementować, a nie rozmontowywać. Jeśli ma uwagi i przekonanie, że te uwagi są słuszne, niech wybierze inny sposób komunikacji z opiekunami reprezentacji, czyli trenerem Brzęczkiem lub ze mną. Jest najlepszym napastnikiem na świecie, ale reprezentacja nie składa się z niego i dziesięciu koszulek. Gdyby tak było, nie wygrałaby nawet z Gibraltarem. Powtarzam: nawet jeśli Robert ma rację, to niech ją mądrze sprzedaje, bo tylko pogorszy sytuację i na końcu do niego kibice też będą mieli pretensje - dodaje szef piłkarskiej centrali w Polsce.

Robert Lewandowski zignorował selekcjonera? Brzęczek: "To żenująca manipulacja"

Zbigniew Boniek przyznał ponadto, że Lewandowski w ostatnich meczach kadry wyglądał "przeciętnie", bo on także może mieć chwile słabości. To, co napastnik wyczynia w Bayernie, nie za interesuje prezesa.

- Z Lewandowskim jest tak, że 90 proc. meczów, które rozgrywa, przebiega jak typowe spotkanie Polski z Kazachstanem. Bo Bayern ma przewagę gigantyczną, na boisku trwa w pewnym sensie zabawa. Wokół Roberta biegają Gnabry, Coman i Müller, sama przyjemność z gry. W kadrze zamiast przyjemności jest ciężka praca. I to wpływa na jego nastrój. Inna sprawa, że nie wiem, czy Lewandowski na pewno chciał zrecenzować trenera. Czytałem opinię specjalisty od czytania mowy ciała, który twierdzi, że ta cisza oznaczała raczej: „To nie ja, to oni”. Przerzucenie odpowiedzialności za mecz na innych - podkreśla popularny "Zibi".

Zbigniew Boniek krytycznie o doświadczonych graczach reprezentacji Polski

W rozmowie z "GW" dostało się nie tylko Lewandowskiemu, ale także innym bardziej doświadczonym zawodnikom reprezentacji Polski, w domyśle przede wszystkim Grzegorzowi Krychowiakwi.

- Najbardziej doświadczeni kadrowicze miewają trochę celebryckie zachowania. W tym sensie, że zagrali dla kadry dziesiątki razy, dużo przeżyli, odczuwają lekkie znużenie. Może stąd też się bierze łatwość, z jaką wydają wyroki po meczach. Zawsze im mówię: musicie w sobie wyzwolić takie nastawienie psychiczne jak przed debiutem w reprezentacji. To moment, w którym nic ci nie przeszkadza – hotel drugiej kategorii, podarte getry itd. Chcesz tylko grać. Ale tak już się dzieje, że co innego wejść pierwszy raz do pięknej restauracji, a co innego 150. Takie przyzwyczajenie to niebezpieczne zjawisko. Dlatego wstrzykiwanie świeżej krwi jest niezbędne.

Reprezentacja Polski ma teraz cztery miesiące przerwy. Kolejne zgrupowanie odbędzie się w marcu przed meczami eliminacji mistrzostw świata w Katarze. Losowanie grup el. MŚ 2022 odbędzie się 7 grudnia w Zurychu.

ZOBACZ TAKŻE:

RadioZET.pl/wyborcza.pl