Zamknij

Zbigniew Boniek znów chce kandydować do władz UEFA

24.11.2020 16:22
Zbigniew Boniek
fot. MARZENA BUGALA- AZARKO / POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Zbigniew Boniek w czasie Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego PZPN, zapowiedział, że w lutym 2021 roku będzie ubiegać się o reelekcję w Komitecie Wykonawczym UEFA. Delegaci przyjęli jego wniosek przez aklamację.

Zbigniew Boniek zasiada we władzach Europejskiej Unii Piłkarskiej od kwietnia 2017 roku.

- Wydaje mi się, że szanują mnie tam, respektują. Podobnie jak moje postulaty, nawet te dotyczące Ligi Narodów, której najwyższą dywizję poszerzono po pierwszej edycji z 12 do 16 reprezentacji (dzięki czemu Polska utrzymała się wówczas w dywizji A - PAP). W efekcie graliśmy teraz w czterozespołowej grupie. Muszę nieskromnie się pochwalić, że to był mój pomysł. Taka jest prawda. Wytłumaczyłem, że dzięki temu rozgrywa się więcej meczów, co z kolei m.in. przekłada się na możliwość droższej sprzedaży praw telewizyjnych - przyznał Boniek, przemawiając do delegatów.

- Dlatego podjąłem decyzję, że jeżeli jesteście zgodni i chcielibyście dalej mieć swojego przedstawiciela w Komitecie Wykonawczym, to ja jestem absolutnie gotowy, aby bodaj pod koniec lutego - na Kongresie UEFA - ubiegać się o reelekcję. Sądzę, że polskiej piłce to nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie, bardzo pomoże. Chodzi o to, aby przedstawiciel naszego futbolu wciąż był we władzach UEFA - dodał.

Wniosek Boniek nie był głosowany - został przyjęty przez aklamację.

Zbigniew Boniek znów ubiega się o reelekcje UEFA

Z powodu pandemii wtorkowy zjazd PZPN odbył się w formie zdalnej, z udziałem 99 zalogowanych delegatów. Był wyjątkowo krótki, trwał niespełna dwie godziny, a program obrad zmniejszono tylko do najważniejszych punktów.

Prezes PZPN już na wstępie odniósł się do sytuacji związanej z pandemią i wynikającymi z tego kłopotami.

- Czas turbulencji się nie skończył. Wciąż walczymy z groźną pandemią, która ograniczyła nasze ruchy. Jako PZPN możemy być dumni, że razem z naszymi partnerami, z klubami ekstraklasy, udało nam się wznowić funkcjonowanie polskiej piłki szybciej niż w innych związkach. Dzięki naszej pracy, ale też spółki Ekstraklasa, udało nam się przekonać polski rząd, przygotowaliśmy odpowiednio protokoły i ruszyliśmy jako pierwsi. Na naszych doświadczeniach wzorowały się inne dyscypliny. Niestety, pandemia nas nie opuściła. To, co spowodowało, że przekonaliśmy rząd do powrotu kibiców, 25 procent pojemności na stadionach, musieliśmy wstrzymać. Mam nadzieję, że obecna sytuacja potrwa najkrócej jak to możliwe i wrócimy do normalnej działalności - podkreślił Boniek.

Zbigniew Boniek o wyborach nowego prezesa PZPN

Jak dodał, ta normalna działalność to m.in. przeprowadzenie jak najszybciej wyborów w wojewódzkich związkach piłkarskich, a także - co się z tym łączy - wybór nowego prezesa PZPN.

- Wybór szefa federacji, według naszych ustaleń, powinien nastąpić w sierpniu 2021 roku. Jako prezes uważam, że chyba dobrze się stało, iż w tym trudnym okresie możemy stawić czoła wyzwaniom jako doświadczony zarząd, po kilku latach pracy. Myślę, że ktokolwiek zajmie moje miejsce, stwierdzi bardzo szybko, że zostawiamy mu bardzo dobrą sytuację organizacyjną, prawną i finansową. I będzie mógł spokojniej podejść do rzeczywistości, bo moim zdaniem w sierpniu 2021 sytuacja będzie absolutnie opanowana - stwierdził Boniek.

Szef federacji podczas zjazdu nie wspominał o trenerze Jerzym Brzęczku, ale z jego wypowiedzi wynikało, że żadnych gwałtownych zmian w reprezentacji narodowej nie będzie i selekcjoner pozostanie na stanowisku.

- Było trudno, bo przez prawie rok nasza reprezentacja nie grała meczu. Dopiero jesienią, gdy wystąpiła osiem razy. Bilans to cztery zwycięstwa, jeden remis i trzy porażki. Oczywiście zawsze może być lepiej, ale kontrolujemy to, nadzorujemy, rozmawiamy. Jestem przekonany, że 2021 rok będzie dobry dla polskiej piłki. Kadra narodowa rozegra co najmniej 15 meczów (m.in. eliminacje MŚ 2022 - PAP), a jeśli w mistrzostwach Europy dobrze się spiszemy, to ta liczba jeszcze się zwiększy - podkreślił.

Boniek odniósł się także do rewolucji w piłce klubowej, jeżeli chodzi o europejskie puchary.

Zobacz także

- Po raz pierwszy od kilku lat jeden z naszych klubów awansował do fazy grupowej Ligi Europy, ale to nie może nas zadowalać. Musimy zawsze wymagać więcej. Bo w czerwcu 2021 rusza Conference League (trzeci poziom po Lidze Mistrzów i Lidze Europy - PAP). Udział w eliminacjach do tej ligi wezmą trzy polskie kluby. Oprócz mistrza Polski, który wystartuje w kwalifikacjach Champions League. Jeżeli nie awansuje, to będzie w tej drabince spadać, aż dojdzie do Conference League. Ta liga wcale nie będzie łatwa, jak się niektórym wydaje. System eliminacyjny Conference League jest podobny do Ligi Europy, nawet drużyny mogą być podobne - zapowiedział prezes federacji.

Walne Zgromadzenie Sprawozdawcze PZPN: Rekordowe przychody związku

Najwięcej czasu podczas wtorkowych obrad zajęły kwestie finansowe. Sprawozdanie zarządu PZPN za 2019 roku przyjęto bez głosu sprzeciwu, podobnie jak sprawozdanie finansowe za ten okres.

Przychody z działalności statutowej za 2019 rok osiągnęły rekordowy w historii PZPN poziom 288,1 mln zł. Dla porównania, za 2018 wyniosły 240,6 mln, a za 2017 - 208,6 mln zł. Natomiast koszty działalności statutowej w 2019 roku zwiększyły się do 273,7 mln.

Jak poinformowano, przychody PZPN wzrosły głównie dzięki większym o prawie 29 mln zł zyskom z umów sponsorskich, reklamowych, marketingowych i praw telewizyjnych. W ocenie biegłego rewidenta sytuacja finansowa federacji jest bardzo dobra.

Zobacz także

- Nasza sytuacja, choć przecież stworzyliśmy tarczę antykryzysową, jest absolutnie stabilna. Pod każdym względem. Udało nam się zapiąć pasy, zredukować wiele wydatków - zaznaczył Zbigniew Boniek.

Podczas zdalnych obrad wybrano również niezależną firmę audytorską w celu zbadania finansowego związku za rok 2020.

- Zjazd odbył się w sposób perfekcyjny, ale pokazał mi, jak bardzo brakuje kontaktu ludzkiego, gdy można rozmawiać, dyskutować. Tego nie zastąpi żadna technologia. Ten zjazd uwidocznił również, że jakikolwiek wybór władz w sposób zdalny nie byłby tym, czego oczekujemy. Możemy wszyscy mieć do siebie zaufanie. Polska piłka wciąż się będzie rozwijać, a w sierpniu w normalnych warunkach wybierzemy nowego prezesa - zakończył Boniek.

RadioZET.pl/PAP