Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Podłożył bomby pod autokar Borussii, bo zagrał na giełdzie? Policja zatrzymała zamachowca

21.04.2017 09:31
sport

W piątek rano niemiecka policja zatrzymała Siergieja W., Rosjanina mieszkającego w Badenii-Wirtembergii. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie on stoi za atakiem na autokar Borussii Dortmund, na którego trasie - w drodze na stadion na mecz Ligi Mistrzów z AS Monaco - eksplodowały trzy ładunki wybuchowe.

Atak na Borussię Dortmund fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Do ustaleń policji dotarł niemiecki dziennik "Bild". Z jego informacji wynika, że Rosjanin odpalił bomby zdalnie - z pokoju w hotelu "l’Arivee" w Dortmundzie.

Zamachowiec liczył, że zarobi w ten sposób mnóstwo pieniędzy na giełdzie. Założył, że po ataku na piłkarzy akcje klubu mocno spadną, ten je wykupi, a następnie - gdy wszystko wróci do normy - sprzeda z dużym zyskiem.

Sergiej W. długo szykował się do ataku. Pokój w hotelu zarezerwował dużo wcześniej - i to aż na dwa tygodnie, nie wiedział bowiem, czy pierwszy mecz 1/4 finału Ligi Mistrzów Borussia zagra u siebie, czy na wyjeździe. Wziął też duży kredyt - na prawie 80 tysięcy euro. Za tę kwotę zapewnił sobie wykup 15 tysięcy akcji klubu - grał na spadek kursu. W ten sposób mógł zarobić nawet 4 miliony euro. Rosjanina zdradzić miało jednak dziwne zachowanie tuż po wybuchu bomb - nie panikował, spokojnie zszedł do restauracji i zamówił jedzenie. Wcześniej zabiegał też o pokój z widokiem na ulicę.

Swoje miał też zrobić pracownik biura maklerskiego, w którym Siergiej W. kupił akcje. Ze względu na podejrzanie ryzykowną "zagrywkę" powiadomił policję.

Trzy ładunki wybuchły na trasie Borussii Dortmund w drodze na stadion Signal Iduna Park. W wyniku eksplozji ucierpiał piłkarz Marc Bartra, który prawdopodobnie  nie zagra do końca sezonu.

Zdjęcia z zamachu na piłkarzy Borussii Dortmund:

RadioZET.pl/Bild/AN

Oceń