Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: hat-trick Świerczoka, Bruk-Bet nie dało rady pokonać Zagłębia

02.12.2017 21:23
xxx sport

Zagłębie Lubin zwyciężyło w meczu 18. kolejki ekstraklasy z Bruk-Betem 4:2. Bohaterem meczu został Jakub Świerczok, który strzelił trzy gole. Sobotnie starcie było ligowym debiutem na ławce trenerskiej Zagłębia Mariusza Lewandowskiego.

Zagłębie Lubin fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Początek spotkania nieoczekiwanie należał nie do Zagłębia, które na własnym stadionie niemal w każdym meczu dyktowało do tej pory warunki, ale do Bruk-Betu. Goście wysoko podchodzili pressingiem pod gospodarzy, szybko przejmowali piłkę i atakowali na bramkę. Na efekt nie trzeba było długo czekać, bo już po dziesięciu minutach było 0:1. Po przejęciu piłki i szybkiej wymianie podań Martin Mikovic znalazł się sam w polu karnym i dograł do nadbiegającego Łukasza Piątka, który nie miał problemu z pokonaniem Martina Polacka.

Chwilę później po raz pierwszy odważniej zaatakowało Zagłębie. Po dośrodkowaniu pierwszy do piłki doszedł Patryk Tuszyński, ale jego strzał głową z kilku metrów był niecelny. Goście odpowiedzieli kontratakiem, po którym w sytuacji sam na sam znalazł się Szymon Pawłowski. Skrzydłowy gości nie przymierzył jednak dokładnie i Polacek zdołał odbić piłkę.

Po 20 minutach obraz gry zaczął się zmieniać. Bruk-Bet zaczął mieć problemy z utrzymaniem się przy piłce, nie potrafił poradzić sobie z pressingiem rywali i został zepchnięty do obrony. Lubinianie natomiast zaczęli seryjnie stwarzać sobie sytuacje bramkowe – najpierw strzelał głową Jakub Świerczok, a kilka chwil później Tuszyński.

Gol dla Zagłębia wisiał w powietrzu i w końcu piłka wpadła do siatki. Po dośrodkowaniu z prawej strony Świerczok zgrał głową do Tuszyńskiego, ten mu odegrał i Świerczok trafił do bramki. Fatalnie zachowali się w tej sytuacji obrońcy gości, którzy przypatrywali się tylko jak rywale odbijają piłkę głowami.

Pięć minut później Zagłębie wyszło na prowadzenie, I znowu nie bez winy byli obrońcy gości, którzy przypatrywali się jak Świerczok przyjął piłkę, podbiegł kilka metrów i uderzył.

Jeszcze przed przerwą napastnik Zagłębia zdołał skompletować hat trick. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartłomieja Pawłowskiego Lubomir Guldan zgrał piłkę głową do Świerczoka, a ten z metra również głową zdobył trzeciego gola.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Widząc słabość rywali w defensywie lubinianie przeprowadzali atak za atakiem, z dużą łatwością dochodząc do pozycji bramkowych. Po trzech minutach po wznowieniu gry było już 4:1. W zamieszaniu w polu karnym niezdecydowanie rywali wykorzystał Sasa Balic i z bliska trafił do siatki.

Podopieczni trenera Lewandowskiego nacierali dalej, a kolejne gole mogli zdobyć m.in. Świerczok, Pawłowski i Tuszyński. Zwłaszcza dużą ochotę do gry przejawiał ten pierwszy, który mimo iż po jednym ze starć z rywalem został uderzony w nos i zalał się krwią, wrócił na boisko i do końcowego gwizdka szukał czwartej bramki.

Poza Świerczokiem pozostali zawodnicy Zagłębia z czasem wyraźnie stracili już tak dużą ochotę do ataków. Oddali inicjatywę, cofnęli się na własną połowę i kontratakowali. Częściej przy piłce byli goście i swoją przewagę udokumentowali golem. Po ładnym zagraniu bardzo aktywnego Szymona Pawłowskiego w dogodnej sytuacji znalazł się Piątek i płaskim strzałem pokonał Polacka.

Bruk-Bet miał jeszcze inne sytuacje i może gdyby Dejan Janjatovic trafił z kilku metrów do siatki, ostatnie minuty byłyby emocjonujące. Tak się jednak nie stało i w końcówce wyraźnie obie ekipy czekały już na gwizdek.

KGHM Zagłębie Lubin – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 4:2 (3:1)

Bramki: 0:1 Łukasz Piątek (10), 1:1 Jakub Świerczok (36-głową), 2:1 Jakub Świerczok (41), 3:1 Jakub Świerczok (45-głową), 4:1 Sasa Balic (48), 4:2 Łukasz Piątek (77).

RadioZET.pl/PAP/mw

Oceń