Świat futbolu wstrząśnięty zaginięciem Emiliano Sali. Wzruszające apele i hołdy [ZDJĘCIA]

Krzysztof Sobczak
25.01.2019 14:03
Świat futbolu wstrząśnięty zaginięciem Emiliano Sali
fot. PAP/EPA

W czwartek służby poinformowały o zakończeniu poszukiwań piłkarza Emiliano Sali. Kibice, zawodnicy, a przede wszystkim siostra zawodnika Romina zaapelowali o wznowienie akcji. Inni, nie widząc nadziei na szczęśliwe zakończenie historii, pożegnali już Argentyńczyka.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Emiliano Sala zaginął w poniedziałek wieczorem nad kanałem La Manche podczas podróży z Nantes do Cardiff. Dzień wcześniej 28-latek podpisał kontrakt z walijskim jedynakiem w Premier League. Służby poszukiwawcze w czwartek wydały komunikat o zakończeniu akcji. "Szanse na odnalezienie żywych są znikome" - napisano w oświadczeniu.

Dodano, że poinformowano już rodzinę, ale ta nie godzi się na takie postępowanie. - Rozumiemy fakty i naprawdę doceniamy wszystkie podjęte do tej pory wysiłki. Chcemy podziękować Cardiff City i Nantes, a także wszystkim, którzy szukali Emiliano. Chciałabym przekazać jednak moją prośbę. Proszę, nie przestawajcie go szukać. Dla mnie oni wciąż żyją - powiedziała siostra piłkarza Romina Sala.

- Gdzieś w głębi serca czuję, że Emiliano, który jest wielkim wojownikiem, wciąż żyje. Wiem, że razem z pilotem gdzieś tam są. Nie zamierzamy się poddać - powtórzyła.

Kibice Nantes i Cardiff City oddali hołd Emiliano Sali

Niestety, nadzieje straciło także wielu kibiców Nantes i Cardiff City. - Nigdy nie widzieliśmy, jak grasz i jak strzelasz dla nas gole. Emiliano, nasz piękny niebieski ptaku, zawsze będziemy Cię kochać - napisali fani walijskiej drużyny.

W czwartek piłkarze Nantes odbyli trening, ale nie było mowy o skupieniu się na ćwiczeniach. Niektórzy zawodnicy płakali, a trener Vahid Halilhodzić ze łzami w oczach wspominał swojego byłego podopiecznego.

Na jednym z głównych placów miasta zebrali się kibice, a pod stadionem pojawiły się kwiaty. Wyrazy współczucia przesłały także inne kluby angielskiej Premier League i Championship, m.in. Manchester United, Leeds United i Leicester City, który kilka miesięcy temu sam przeżywał trudne chwile po tragicznej śmierci właściciela Vichaia Srivaddhanaprabhy.

RadioZET.pl/Sportowe Fakty/KS