Szczery wywiad Lewandowskiego po MŚ 2018: Nie z każdym mam idealny kontakt

17.07.2018 11:01
sport

Robert Lewandowski udzielił długiego wywiadu "Przeglądowi Sportowemu". Opowiedział w nim m.in. o swoich relacjach z kolegami z reprezentacji, smutku po nieudanych MŚ 2018 i przyczynach porażki. Odpowiedział też na zarzuty, że piłkarze za dużo czasu spędzili kręcąc reklamy i nie powinni wrzucać na Instagrama zdjęć z wakacji.

Robert Lewandowski fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zagłosuj

Czy Lewandowski przejdzie do Realu Madryt?

Lewandowski przyznał, że porażka dotknęła go tak bardzo, że po powrocie do domu nie był w stanie oglądać mundialu. Pierwszy mecz, który zobaczył w telewizji to dopiero półfinałowe starcie Anglia - Chorwacja, a to i tak przypadkiem, bo mecz akurat pokazywano w restauracji, w której jadł.

- Osobiście, tak po ludzku, jestem zawiedziony i siedzi to we mnie do dziś. Jeszcze tego nie przetrawiłem. Jestem tylko człowiekiem, a nie maszyną. Popełniam błędy. Mam wielkie ambicje, a dostałem po głowie. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna od moich marzeń. Mundial trwał dalej, a my byliśmy poza nim. Serce bolało - powiedział.

Dlaczego Polska zagrała na mundialu tak słabo? - Na niepowodzenie złożyło się wiele czynników: przede wszystkim wyprowadziła nas z równowagi kontuzja Kamila Glika, do tego doszło kilka urazów przed mundialem i walka o dobre przygotowanie, źle dobrane personalia w pierwszym meczu i taktyka, która nie funkcjonowała tak, jak byśmy tego chcieli - przyznał kapitan reprezentacji Polski.

Relacje z kolegami z reprezentacji Polski

Dodał, że cały czas wraca do meczu z Senegalem, bo trudno mu uwierzyć, że drużyna w tak prosty sposób traciła gole. Samo spotkanie określił mianem "jednego wielkiego absurdu". Odpowiedział też na zarzuty, jakoby sugerował Adamowi Nawałce zmiany w składzie. - Nigdy nie brałem się za ustalanie składu. Znam swoje miejsce - stwierdził.

Sporo mówiło się też o złych relacjach Lewandowskiego z resztą drużyny. - Nie buduję żadnego muru. Każdy wie, że można ze mną normalnie pogadać, właściwie w każdej chwili. Starsi od lat funkcjonują w największych klubach, dlaczego miałbym się wywyższać? Gdy pojawia się młody, nowy kadrowicz od razu mu mówię, że jeśli ma problem, może ze wszystkim do mnie przyjść. Moje drzwi są otwarte. Być może nie z każdym mam idealny kontakt. Jak w pracy, czy wy też kumplujecie się ze wszystkimi w redakcji? W reprezentacji jest podobna sytuacja jak w Borussii czy Bayernie. Nie widzę żadnej różnicy - stwierdził.

Pretensje o wrzucanie zdjęć na Instagrama

W dalszej części wywiadu Lewandowski zwrócił uwagę, że wszystkie reklamy, które pokazywano przy okazji MŚ 2018, kręcone były dużo wcześniej i nie miały wpływu na przygotowania piłkarzy do turnieju. Jeśli chodzi o zarzut dotyczący publikowania zdjęć z wakacji po nieudanym mundialu, to Lewandowski podkreślił, że ona sam wrzucił tylko zdjęcie z rodziną, bo w niej ma największe wsparcie. Poza tym podkreślił, że jego profile w mediach społecznościowych śledzą nie tylko fajni z Polski, a oni domagają się kolejnych publikacji.

Ponadto "Lewy" dobrze zapatruje się na współpracę z nowym selekcjonerem - Jerzym Brzęczkiem. Na pytanie, czy zabolałoby go, gdyby stracił opaskę kapitana, odpowiedział: - Pewnie by zabolało. Czy temat transferu o Realu Madryt jest aktualny? - Pomidor - skwitował piłkarz Bayernu.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/AN

Oceń