Bez goli i bez stylu. Debiuty selekcjonerów to pasmo porażek

07.09.2018 11:52
sport

Od 21 lat żadnemu z ośmiu kolejnych selekcjonerów piłkarskiej reprezentacji Polski nie udało się wygrać w swoim debiucie. W piątek przed szansą przełamania tej klątwy stanie dziewiąty z nich, Jerzy Brzęczek.

Jerzy Brzęczek meczem z Włochami debiutuje w roli selekcjonera fot. PAP
Zagłosuj

Kto wygra mecz?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Niemal dokładnie 21 lat temu, 6 września 1997 roku, drużyna prowadzona przez nieżyjącego już Janusza Wójcika pokonała Węgrów 1:0. Debiuty kolejnych selekcjonerów nie były już tak udane - z ośmiu spotkań nie udało się wygrać żadnego, padły dwa remisy i tylko w jednym z nich biało-czerwoni strzelili gola! Miało to miejsce za czasów obecnego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewa Bońka. Polacy zremisowali z europejskim wówczas średniakiem Belgią 1:1.

Nieudane debiuty Engela, Beenhakkera, Nawałki i innych

Pierwsze mecze nowych trenerów kadry przypadały najczęściej na starcia ze słabymi lub przeciętnymi ekipami. Poważnych rywali mieli tylko Jerzy Engel, którego zespół przegrał z Hiszpanią 0:3, oraz Paweł Janas, któremu udało się bezbramkowo zremisować z Chorwacją.

Leo Beenhakker uległ Duńczykom 0:2, Stefan Majewski, który poprowadził kadrę w dwóch ostatnich meczach nieudanych eliminacji MŚ 2010, nie sprostał Czechom (0:2), Franciszek Smuda nie poradził sobie z Rumunią (0:1), a Waldemar Fornalik z Estonią (0:1). We wszystkich przypadkach nie tylko wynik, ale przede wszystkim styl pozostawiał wiele do życzenia. Na początku pracy Adama Nawałki - choć trudno w to uwierzyć - było jeszcze gorzej.

Kadra Nawałki przegrała w jego debiucie ze Słowacją 0:2. W drużynie panował chaos, nikt nie wiedział, co i gdzie ma grać, nie było żadnego pomysłu i ambicji. Piłkarzy żegnały gwizdy i trudno było przypuszczać, że z tej grupy zrodzi się coś fajnego - przyszły ćwierćfinalista Euro 2016.

Włochy - Polska. Debiut Brzęczka

Wszystkich tych selekcjonerów łączyła jedna cecha - pierwsze powołania były, nie bawiąc się w poprawność polityczną, dziwne. Pojawiały się w nich nazwiska, o których dziś niewielu pamięta i nie wie, że kiedykolwiek byli w kadrze. Brzęczek poszedł tą samą drogą, jednak tacy zawodnicy jak Reca, Pietrzak czy Dźwigała mają jeszcze czas, by nie stać się kolejnymi "Marciniakami" czy "Kosznikami"

Poza Stefanem Majewskim wszyscy pozostali selekcjonerzy debiutowali w meczach towarzyskich. Jerzy Brzęczek otwiera nowy rozdział spotkaniem o stawkę w Lidze Narodów i z trudnym, podrażnionym nieobecnością na mundialu rywalem. To nie będzie spacerek, a remis byłby odebrany w kraju za dobry omen.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/KS

Oceń