Włochy - Polska: Brzęczek postawi na trzech napastników? Jasna deklaracja

06.09.2018 18:05
sport

Reprezentacja Polski dotarła do Bolonii, gdzie w piątek odbędzie się spotkanie Ligi Narodów z Włochami. Selekcjoner Jerzy Brzęczek ma swoją wizję gry, ale na razie nie rozpatruje wariantu gry z trzema napastnikami.

Jerzy Brzęczek i BaRtosz Bereszyński fot. PAP
Zagłosuj

Kto wygra mecz?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Trener musi zmierzyć się z kilkoma problemami. Sam zapewnia, że ich nie ma, ale nie sposób nie zauważyć, że musi na nowo zbudować linię defensywną [z różnych powodów brakuje Pazdana, Jędrzejczyka, Rybusa, Piszczka - przyp. red.] i brakuje mu skrzydłowych, którzy byliby w rytmie meczowym. Kontuzja wykluczyła ze zgrupowania Macieja Makuszewskiego, a z powołanych zawodników tylko Przemysław Frankowski regularnie dostaje szanse. Damian Kądzior, a zwłaszcza Jakub Błaszczykowski i Rafał Kurzawa, grywają rzadko. 

- Najważniejszą kwestią jest zestawienie całego zespołu. Nie możemy oddzielnie patrzeć na formacje ofensywne i defensywne. Jeśli całość będzie dobrze funkcjonować, to będziemy skuteczni w obu aspektach. Jeżeli będziemy chcieli oddzielić defensywę i ofensywę, wówczas będziemy mieli problemy - przekonywał Brzęczek na konferencji prasowej.

Włochy - Polska: Brzęczek zmieni ustawienie?

Mimo kłopotów selekcjoner nie zastanawia się na razie nad ustawieniem z trzema napastnikami. Powód jest prozaiczny - zbyt mało czasu, aby przystosować zespół do takiej gry.

- Na papierze można sobie wybierać różne ustawienia, ale trzeba pamiętać, że zmiany systemu wymagają wiele czasu. Dlatego taką zmianą zrobilibyśmy sobie więcej krzywdy, niż przyniosłoby to nam korzyści. Póki co musimy budować pewność siebie w drużynie, a dopiero później przechodzić do innych rozwiązań. W moim odczuciu nie mamy czasu, aby eksperymentować - podkreślał szkoleniowiec.

- Na pewno role, jakie zawodnicy pełnią w swoich klubach nie zmienią się w reprezentacji. Ciężko, aby wszyscy ci ofensywni gracze wystąpili w podstawowym składzie. To oczywiście przemawia na naszą korzyść, bo jest duża konkurencja. Na pewno nie zagramy od początku trójką napastników. Mam nadzieję, że Zieliński genialne zagrania, które pokazuje w Napoli, zaprezentuje również w reprezentacji - dodał Brzęczek.

Problemy są również na lewej stornie obrony. Na tej pozycji mógłby wystąpić obecny na konferencji Bartosz Bereszyński, ale - jak zasugerował trener - na ten moment bliżej gry są Arkadiusz Reca bądź Rafał Pietrzak.

- Bartek Bereszyński jest wszechstronnym zawodnikiem i na pewno poradziłby sobie na lewej obronie. Jednak jesteśmy na takim etapie, że chcemy sprawdzić nowych zawodników. Dlatego pierwszym wariantem jest gra któregoś z debiutantów - przyznał były opiekun Wisły Płock.

Włochy - Polska: Kto bramkarzem numer 1 u Brzęczka?

Trener zdradził ponadto, że czeka go poważna rozmowa z powołanymi bramkarzami. Czy wtedy określi, który z nich jest numerem 1?

- Po kolacji przeprowadzimy rozmowy z trójką bramkarzy i wówczas usłyszą moją koncepcję, jak to będzie wyglądało w najbliższych meczach. To jednak nasz najmniejszy problem, bo mamy do dyspozycji trzech bramkarzy na światowym poziomie - powiedział.

O godz. 19.30 rozpocznie się oficjalny trening na Stadio Renato Dall'Ara, gdzie dzień później o godz. 20.45 polscy piłkarze zagrają z Włochami w pierwszej kolejce Ligi Narodów. Bezpośrednio po meczu biało-czerwoni wylecą do Wrocławia, gdzie we wtorek zagrają towarzysko z Irlandią.

Relacja z meczu Włochy - Polska na sport.radiozet.pl.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń