Władze La Liga blokują transfer Neymara. Przy okazji łamią prawo

Krzysztof Sobczak
03.08.2017 14:09
Neymar
fot. PAP/EPA

Władze La Liga nie przyjęły czeku na 222 miliony euro, chcąc w ten sposób zatrzymać Neymara w Barcelonie. Problem w tym, że przedstawiciele federacji nie mają do tego prawa, gdyż właśnie tyle wynosi klauzula odstępnego zapisana w kontrakcie Brazylijczyka.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebook

Neymar otrzymał od PSG 222 miliony euro, aby móc wykupić swój kontrakt z Barcelony. Wówczas stałby się wolnym zawodnikiem i mógłby natychmiast podpisać kontrakt z wicemistrzem Francji. Przez decyzję władz La Liga, która nie przyjęła tej kwoty, transfer może się opóźnić, ale - jak zapewniają media - i tak dojdzie do skutku.

Zobacz także

Zgodnie z przepisami władze Primera Division nie mają prawa blokować transakcji. W tej sytuacji PSG najprawdopodobniej zwróci się o wyrażenie zgody na transfer do FIFA, która powinna podjąć decyzję jeszcze w tym tygodniu. Wówczas Neymar mógłby zadebiutować w nowych barwach w sobotnim meczu z Amiens.

Skąd zatem wynika zachowanie władz? Jak mówił prezes La Liga Javier Tebas, "paryżanie łamią przepisy UEFA, Finansowego Fair Play i Unii Europejskiej". Praktyki Katarczyków określił mianem "dopingu finansowego".

Tymczasem 25-letni napastnik pożegnał się już z kolegami, a nawet z rywalami z Realu Madryt. Według doniesień "The Sun", Barcelona rozpoczęła już także poszukiwania następcy Neymara. Wybór miał paść na Edena Hazarda z Chelsea, za którego "Duma Katalonii" planuje zapłacić 100 mln funtów.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS