Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Na koncie Wisły Kraków jest 50 tysięcy złotych. Zarząd zarobił w rok 18 razy więcej

04.01.2019 18:33
sport

Na koncie Wisły Kraków jest obecnie 51 tysięcy złotych - poinformowało Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków SA na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, na której przedstawiono p.o. prezesa Rafała Wisłockiego. Tymczasem trzyosobowy zarząd "Białej Gwiazdy" w rok zarobił... 900 tysięcy złotych. - To pieniądze należne, a nie wypłacone - dodali przedstawiciele TS.

Rafał Wisłocki prezesem Wisły Kraków fot. Jan GRACZYNSKI/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przedstawiciele TS Wisła Kraków SA przekazali ponadto, że dług klubu wynosi 24 miliony złotych, w tym połowa jest już przeterminowana, oraz cesje w wysokości 16,5 miliona złotych, w skład których wchodzi zadłużenie z tytułu wynajmu stadionu od miasta, zaległości względem sponsora oraz pożyczki.

Część długu to pensje dla piłkarzy. Piętnastu z nich złożyło wezwanie do zapłaty, a w sześciu przypadkach jest to już dług przeterminowany. Dotyczy to Arsenicia, Halilovicia, Kolara, Bashy, Bartkowskiego i Korta. W kolejce czekają m.in. Boguski i Sadlok.

Wisłocki prezesem Wisły

32-letni Wisłocki był wcześniej członkiem zarządu Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków (od 27 czerwca ubiegłego roku) i dyrektorem zarządzającym akademią piłkarską "Białej Gwiazdy".

- Będę sprawował funkcję prezesa społecznie. Jeśli nie jesteśmy w stanie zapłacić tylu zawodnikom, trudno żeby to była funkcja płatna - powiedział na konferencji prasowej Wisłocki. W rozwiązanie problemów włączy się także były prezes Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski.

Problemy Wisły Kraków

Do 22 grudnia ubiegłego roku prezesem piłkarskiej spółki była Marzena Sarapata, ale wraz z wiceprezesem Danielem Gołdą oraz radą nadzorczą podała się do dymisji, gdy większościowy pakiet - 60 procent akcji - przejął zarejestrowany w Luksemburgu fundusz Alelega, którego właścicielem jest Vanna Ly, francuski biznesmen pochodzenia kambodżańskiego, a pozostałe 40 procent udziałów trafiło do angielskiego funduszu Noble Capital Partner, reprezentowanego przez Szweda Matsa Hartlinga.

Nowi właściciele powołali na stanowisko tymczasowego prezesa Wisły SA Adama Pietrowskiego, ale nie spełnili warunku, który miał domknąć transakcję, czyli nie dokonali przelewu 12,2 mln złotych. Pieniądze te miały iść na spłatę najpilniejszych długów.

Ponieważ poprzedni właściciel piłkarskiej spółki – Towarzystwo Sportowe Wisła - nie otrzymał w umówionym czasie potwierdzenia przelewu, 2 styczna wydano komunikat, że unieważnia się umowę sprzedaży, a właścicielem 100 procent akcji Wisły SA ponownie stało się Towarzystwo.

Nowy prezesem miał zostać Tadeusz Czerwiński, ale ze względu na zły stan zdrowia nie przyjął tej funkcji, a w piątek objął ją Wisłocki. Z kolei pracami zarządu Towarzystwa Sportowego Wisła kierowała wcześniej Sarapata, ale 28 grudnia ubiegłego roku złożyła rezygnację.

W czwartek Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN postanowiła zawiesić Wiśle Kraków SA pozwolenie na występy w najwyższej klasie ze względu na niejasną sytuację prawną klubu oraz w związku z licznymi naruszeniami postanowień Podręcznika Licencyjnego.

Wisła, po 20 kolejkach z dorobkiem 29 punktów, zajmuje ósme miejsce w tabeli ekstraklasy.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń