Ekstraklasa: przerwany mecz w Krakowie, kadrowicz Nawałki znowu trafił

Maciej Walasek
17.12.2017 20:39
Wisła Kraków - Zagłębie Lubin
fot. PAP

W meczu 21. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Wisła Kraków przegrała 1:2 z Zagłębiem Lubin. Była to trzecia kolejna porażka "Białej Gwiazdy" na swoim stadionie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zanim ten mecz rozpoczął się na dobre, został przerwany. Kibice Wisły odpalili w sektorze za bramką środki pirotechniczne i zadymili stadion. Arbiter przerwał grę i nakazał się piłkarzom zejść do szatni, gdyż widoczność była mocno ograniczona. Po upływie 13 minut gra została wznowiona. Goście błyskawicznie objęli prowadzenie, gdy po rzucie rożnym Lubomir Guldan, w ogromnym zamieszaniu, skierował piłkę do bramki. Za moment mogło być 2:0 dla Zagłębia. Po strzale Bartłomieja Pawłowskiego piłka odbiła się od słupka.

Wiślacy pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 14. minucie. W dobrej sytuacji strzelał Rafał Boguski, lecz za wysoko. Wraz z upływem minut krakowianie zaczęli uzyskiwać lekką przewagę. W 39. minucie Zoran Arsenic podał ze skrzydła do Carlitosa, a ten strzałem z woleja zdobył swojego 15. gola w sezonie.

Wiśle nie udało się jednak utrzymać remisu do przerwy. W ostatniej akcji pierwszej połowy Alan Czerwiński uciekł prawym skrzydłem, podał do osamotnionego w polu karnym Jakub Świerczoka, która miał dużo czasu i miejsca, aby przyjąć piłkę i pokonać Juliana Cuestę. Wiślacy przekonywali arbitra, że Czerwiński był na spalonym, ale ten zaliczył trafienie i zakończył pierwszą część gry. Napastnik Zagłębia ma już na swoim koncie 16 bramek, o dwa mniej od lidera strzelców ekstraklasy Igora Angulo z Górnika Zabrze.

W drugiej połowie Zagłębie starało się kontrolować grę i nie dopuszczać wiślaków do groźnych sytuacji. Ten plan realizowali bardzo konsekwentnie i gospodarze bardzo rzadko przedostawali się w pobliże pola karnego rywala. Najbliżej zdobycia wyrównującej bramki byli: Marcin Wasilewski i Jesus Imaz. Ten pierwszy główkował w 80. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Carlitosa, ale pomylił się minimalnie. Z kolei strzał Hiszpana w osiem minut później obronił Martin Polacek.

To był ostatni mecz, w którym Wisłę prowadził Radosław Sobolewski. 1 stycznia obowiązki pierwszego trenera przejmie Joan Carrillo.

RadioZET.pl/PAP/mw