Wiadomo, dlaczego Leszek Ojrzyński odszedł z Wisły Płock

Krzysztof Sobczak
29.07.2019 10:08
Leszek Ojrzyński
fot. PAP/EPA

Leszek Ojrzyński odszedł z Wisły Płock ze względu na chorobę nowotworową swojej żony Urszuli - poinformował "Super Express", powołujący się na bliskiego znajomego szkoleniowca.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

O opuszczeniu drużyny przez Leszka Ojrzyńskiego po zaledwie czterech miesiącach i dwóch kolejkach sezonu 2019/2020 płocki klub poinformował w niedzielę. W komunikacji napisano, że chodzi o "poważne problemy osobiste". Niestety, część kibiców nie dała wiary temu oświadczeniu i szyderczo je skomentowała. Odpowiedział im asystent trenera.

"Po komentarzach ludzi na informacje o rezygnacji Pana Trenera L.O. mam jedną prośbę: opanujcie się ludzie! Pan Trener ma do rozegrania o wiele ważniejszy "mecz" niż ten na boisku. Jeżeli nie chcecie się modlić za jego powodzenie to chociaż morda w kubeł i nie wylewajcie jadu!!!!" - napisał Patryk Kniat.

Leszek Ojrzyński odszedł z Wisły Płock

W poniedziałek "Super Express" przekazał, że z chorobą nowotworową walczy żona Leszka Ojrzyńskiego, Urszula. Szkoleniowiec postanowił przerwać swoją pracę i udać się do Anglii, gdzie od kilku tygodni przebywa jego małżonka wraz z synem Jakubem. Kobieta miała pomóc 16-latkowi w aklimatyzacji w Liverpoolu, z którym nastoletni bramkarz podpisał kontrakt.

- To człowiek z zasadami. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Dlatego odszedł z klubu. Chce wspierać i pomagać małżonce zmagającej się z chorobą nowotworową - przekazał anonimowy informator "SE". - Dla Leszka przysięga małżeńska o trwaniu w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej woli to nie są puste słowa - dodał.

Leszkowi Ojrzyńskiemu i jego rodzinie życzymy dużo zdrowia i siły w walce z przeciwnościami losu.

RadioZET.pl/"Super Express"/KS