Zamknij

Vauvenargues Kehi nie żyje. 29-letni bramkarz osierocił dwie córki

06.09.2021 19:56
Vauvenargues Kehi nie żyje
fot. ASC Biesheim Football/Facebook

Vauvenargues Kehi nie żyje. 29-latek zginął w sobotę w wypadku samochodowym. Bramkarz był ulubieńcem kibiców RC Strasborug, zostając w klubie po tym, jak po problemach finansowych francuska drużyna została zdegradowana.

Vauvenargues Kehi zginął  w wypadku samochodowym w ubiegłym tygodniu. Według francuskiego portalu lalsace prowadzony przez niego samochód uderzył w drzewo na drodze niedaleko Gerstheim.

W latach 2006-2014 reprezentował barwy RC Strasborug i na zawsze pozostanie w pamięci kibiców. W pewnym momencie drużynę dopadły kłopoty finansowe i klub ogłosił bankructwo. Zespół został zdegradowany, a piłkarze zaczęli odchodzić. Jednak Kehi pozostał wierny ekipie i nie opuścił jej w kryzysie, mimo że po bramkarza zgłaszały się inne kluby, w tym te z Ligue 1.

Vauvenargues Kehi nie żyje

Zawodnik w 2014 roku podpisał kontrakt z ASC Biesheim, występującego w niższej lidze, tłumacząc, że przez podwójne złamanie kości piszczelowej, nie potrafi dojść do formy, która pozwoliłaby mu grę na najwyższym poziomie.

Vauvenargues Kehi zostawił żonę i dwie córki. Miał 29 lat.

RadioZET.pl