Zamknij

Trener Lokomotiwu pomógł reprezentacji Polski. Kluczowa zmiana to jego zasługa [KOMENTARZ]

25.11.2019 18:12
Grzegorz Krychowiak
fot. Julia Chestnova/SPUTNIK Russia/East News

Reprezentacja Polski przez lata szukała defensywnego pomocnika o ofensywnych inklinacjach, który mógłby grać u boku Grzegorza Krychowiaka. I tu był błąd, bo jak pokazała praca Jurija Siomina w Lokomotiwie Moskwa, polskiemu pomocnikowi potrzebny był partner, który jego będzie ubezpieczał, a nie na odwrót.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Dziewięć goli w lidze rosyjskiej, trzy asysty i jedno trafienie w Lidze Mistrzów - tak w tym sezonie prezentują się statystyki Grzegorza Krychowiaka i są lepsze m.in. od osiągnięć Edena Hazarda czy Neymara. Oczywiście, trudniej strzelać w La Liga czy nawet w Ligue 1, niż na wschodzie, ale też "Krycha" nie jest tak ofensywnie usposobionym zawodnikiem jak Belg czy Brazylijczyk.

29-letni były piłkarz Sevilli i PSG jeszcze do niedawna uchodził za typowego "przecinaka", który ma zabrać piłkę rywalowi i podać do najbliższego, zwykle lepszego technicznie kolegi. Gole strzelał praktycznie tylko po stałych fragmentach gry, zwykle głową. Dopiero Jurij Siomin w Lokomotiwie Moskwa odkrył Krychowiaka na nowo - albo inaczej: nakłonił go do powrotu do korzeni.

Krychowiak przypomniał, że potrafi strzelać z dystansu

"Krycha" po raz pierwszy szerokiej publiczności dał się poznać w 2007 roku. Był filarem reprezentacji Polski U-20, która rywalizowała na mistrzostwach świata w tej kategorii wiekowej i na inaugurację, właśnie po trafieniu Grzegorza z rzutu wolnego z ok. 25. metrów, pokonała Brazylię, w której składzie występowali wówczas m.in. David Luiz czy Alexandre Pato. Przez 12 lat rzadko oglądaliśmy pomocnika w podobnych sytuacjach, w ogóle rzadko decydował się na uderzenia z większej odległości. W Lokomotiwie jest inaczej.

Grzegorz Krychowiak 2.0. Przykład, jak wiele znaczy zaufanie i regularna gra [KOMENTARZ]

Wychowanek Orła Mrzeżyno w tym sezonie oddał już 72 strzały, o... cztery więcej niż w całych poprzednich rozgrywkach i o pięć więcej niż w najlepszej kampanii w Sevilli. Poprawił też celność, co również przynosi efekty, bo bramkarze po jego strzałach popełniają kuriozalne błędy i przepuszczają piłkę w sytuacjach, w których nie powinni tego robić. "Krycha" ma więc niekiedy szczęście, ale temu szczęściu też trzeba pomagać.

Nowa rola Krychowiaka w kadrze

Trener Jurij Siomin dając Krychowiakowi więcej swobody pomógł jednocześnie nowemu selekcjonerowi reprezentacji Polski Jerzemu Brzęczkowi. Przez lata Adam Nawałka szukał partnera dla 29-latka na pozycję numer osiem, a zatem defensywnego pomocnika o ofensywnych inklinacjach. W takim układzie, w tym sektorze boiska, najczęściej poruszali się Piotr Zieliński lub Krzysztof Mączyński, a niekiedy także Karol Linetty.W takiej taktyce tylko aktualny pomocnik Śląska Wrocław czuł się dobrze.

Jasne, Nawałka korzystał z tego, co Krychowiak grał w Sevilli i ustawiał go tak samo jak Unai Emery. Za kreowanie akcji od tyłu odpowiadali tam Vicente Iborra lub Steven N'Zonzi, niekiedy także ustawiony już jednak nieco wyżej Ever Banega. I super, że Brzęczek nie trzymał się sztywno sprawdzonego ustawienia i zaczął czerpać z tego, co jego kadrowicz gra w klubie.

Okazuje się bowiem, że można 29-latka - mówiąc brzydko - wykorzystać w inny sposób: znaleźć "szóstkę", która będzie ubezpieczać przestawionego na "ósemkę" Krychowiaka. W Lokomotiwie taką rolę pełni Dmitrij Barinow, w kadrze Krystian Bielik lub Jacek Góralski. Ten pierwszy jest bardziej uniwersalny i daje jeszcze inne możliwości, bo to gracz bardzo podobny do byłego zawodnika PSG. Mogą się wymieniać, wzajemnie uzupełniać i w razie potrzeby pełnić takie same role. Góralski z kolei to pracuś harujący na blask kolegów.

Dlaczego to jest tak ważne? W Polsce łatwiej znaleźć solidnego defensywnego pomocnika, surowego technicznie, ale walecznego, ambitnego i nieźle czytającego grę, niż zawodnika potrafiącego łączyć zadania obronne i ofensywne, a właśnie takie cechy posiada "Krycha".

Szansę na poprawienie swojego dorobku strzeleckiego Krychowiak będzie miał już we wtorek, gdy Lokomotiv Moskwa zagra u siebie z Bayerem Leverkusen w 5. kolejce Ligi Mistrzów.

RadioZET.pl