Zamknij

Tragiczna śmierć młodego piłkarza. Dramatu można było uniknąć

02.02.2022 22:40
Alexandros Lampis
fot. Facebook/screen

Alexandros Lampis nie żyje. 21-letni piłkarz Ilioupoli zmarł wskutek zawału serca, do którego doszło w trakcie spotkania trzeciej ligi greckiej. Dramatu można było zapewne uniknąć, gdyby nie fatalne zabezpieczenie meczu.

Do tragicznych wydarzeń doszło w meczu trzeciej ligi greckiej. Grający w zespole Ilioupoli Alexandros Lampis już w piątej minucie spotkania stracił przytomność. Obecni na meczu lekarze od razu ruszyli z pomocą.

Wiadomo już, że u 21-letniego piłkarza doszło do zatrzymania akcji serca. Niestety, młody zawodnik zmarł, choć - jak się wkrótce okazało - być może można było uratować jego życie.

Tragiczna śmierć młodego piłkarza. Dramatu można było uniknąć

Greckie media poinformowały bowiem, że na stadionie co prawda znajdował się defibrylator, ale nie w tym miejscu, w którym powinien. Z tego powodu użycie sprzętu ratującego życie zostało w tym przypadku opóźnione.

Ponadto karetka pogotowia, która wedle regulaminu powinna być na obiekcie, nie tylko nie była w jego okolicy, ale przyjechała również dopiero po 15 minutach od wezwania. To wszystko sprawiło, że już w drodze do szpitala Lampis miał mieć tak minimalne tętno, że wkrótce później zmarł.

"Nasz Aleko, nasz przyjaciel, nasz brat... Tak niesprawiedliwie odszedłeś. Cała drużyna, całe miasto zostało pogrążone w żałobie. Brakuje nam słów. Pozostał tylko nieznośny ból i ściśnięty żołądek" - pożegnała 21-latka drużyna Ilioupoli.

RadioZET.pl/sportowefakty.wp.pl